[SONDA] Boże Narodzenie w listopadzie także w Szczecinku!

  • Redakcja TV Gawex
  • 2015-11-03 12:30:37
[SONDA] Boże Narodzenie w listopadzie także w Szczecinku!
  • Foto: TV Gawex

Tego trendu chyba nie da się zatrzymać. Z roku na rok atmosfera Świąt Bożego Narodzenia, a wraz z nią choinki, świecidełka, renifery i bombki pojawia się w naszych sklepach coraz wcześniej. W Polsce wciąż nieprzekraczalną granicą wprowadzenia do obrotu świątecznych produktów jest dzień po 1 listopada. Choć warto zauważyć, że w tym roku świąteczne pierniki, mikołaje i inne okolicznościowe słodycze pojawiły się m.in. Lidlu i w innych sklepach wielkopowierzchniowych już w październiku.

Wydaje się, że Dzień Wszystkich Świętych to dzisiaj najbardziej aktualna granica oddzielająca bożonarodzeniowy pęd konsumpcyjny od normalnego, jeszcze nie zwariowanego trybu życia, w którym kolędy i przesłodzone girlandy światełek nie przesłaniają sklepowych wystaw. Po tych pierwszych, pełnych zadumy nad światem doczesnym i wiecznym, w których większość z nas jest wyciszona i skupiona, stojąc nad grobem bliskich, szybko nadchodzą dni, które różnią się od tych z początku listopada dosłownie wszystkim. Nasza zaduma pryska niczym bańka mydlana, ustępując sklepowym maratonom i psychicznemu napięciu.

Już 3 listopada, dzień po Zaduszkach w sklepach wielkopowierzchniowych w całej Polsce, a także w Szczecinku, pojawiają się liczne dekoracje i ozdoby świąteczne. W sklepach, które odwiedziliśmy można już kupić stroiki, girlandy, świece i bombki, a także przytulne skarpety i piżamki. Wszystko w mikołaje, renifery i bałwanki oczywiście.

Listopad to dopiero rozgrzewka, przed grudniowym obłędem zakupowo-kolędowym. Pierwsze nuty kolęd możemy usłyszeć już w radiu - stacje prześcigają się w wypuszczeniu do playlisty flagowego utworu, jakim jest „Last Christmas” zespołu Wham!. Ciekawe, kiedy ten utwór pojawi się po raz pierwszy w tym roku? Czyżby w połowie listopada? Później jest już z górki. Nie tylko słychać Georga Michaela, ale i inne popowe interpretacje kolęd, w tle pojawiają się charakterystyczne jingle z dzwoneczkami i rubaszny śmiech „pana z brodą w czerwonym kubraczku”. Startują powoli konkursy na opowieści wigilijne, w telewizji pojawiają się pierwsze spoty reklamowe z ozdobami choinkowymi i przecenionymi towarami, które w sam raz będą nadawać się na prezenty. Konkrety pojawią się dopiero w grudniu, ale za to w masowej skali. Przeceny, oferty nie do odrzucenia, promocje, a wszystko pod hasłem " to musisz mieć, aby przeżyć prawdziwe święta!".

W innych chrześcijańskich krajach mieszkańcy są od lat przyzwyczajeni do wczesnej, świątecznej akcji handlowej. Prawdziwymi „ścigaczami” w bożonarodzeniowym wyścigu są Amerykanie – w ich wydaniu są to najbardziej skomercjalizowane święta w ciągu całego roku. Oficjalnie wszystko zaczyna się w ostatni czwartek listopada, ale z racji wielkości i ilości centrów handlowych, w których świąteczny materiał zalega już od września, zakupy zaczynają się już o wiele wcześniej. „Normalnie”, czyli tak jak my – w listopadzie, startują z przygotowaniami do świąt Belgowie, bo dopiero na początku listopada. W centrum Brukseli pojawia się szkopka z żywymi postaciami oraz zwierzętami, a na ustawionym niedaleko kiermaszu można się poczęstować świątecznymi potrawami z całego świata. Natomiast grudzień to miesiąc, gdzie komercyjne szaleństwo dopuszczalne jest już w całej Europie. Tylko czy o to właśnie chodzi w Święta Bożego Narodzenia?

Zapraszamy do wzięcia udziału w naszej sondzie!

Galeria zdjęć do artykułu

Komentarze (1)

Taki ktos 2015-11-03 20:38

Wyfejsowane pod zdjęcie .. Brawo

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: