Czy wiesz, że żyjemy w czasach telewizji na wynos?

  • Artykuł sponosorowany
Czy wiesz, że żyjemy w czasach telewizji na wynos?
  • Foto: http://livedigitally.com

Telewizja od czasów swojego powstania przeszła niesamowitą metamorfozę. Przypomnijmy, że pierwsze udane próby nadawania obrazu to przełom lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku.Pomimo tego, że od tamtych wydarzeń wkrótce minie sto lat (!) telewizja nieustannie się rozwija. Co jakiś czas, dzięki technologii, spotyka ją jakaś korzystna zmiana.

Nikt już nie pamięta wielkich, drewnianych skrzyń z małymi, czarno-białymi ekranami. Teraz takie urządzenia to eksponaty w muzeach techniki. Jeszcze niedawno szczytem marzeń był telewizor z płaskim kineskopem Black Trinitron (czy ktoś jeszcze pamięta jaka firma szczyciła się taką technologią?). Trochę później telewidzowie zaczęli marzyć o telewizorach plazmowych (seria Matchline – może ta nazwa kojarzy się z jakąś firmą?). To wszystko przecież nasza, można by powiedzieć, najnowsza historia.  Telewizor kineskopowy lub, jakby to powiedzieli fachowcy, odbiornik CRT był niemałym meblem w domu, często wymagającym kilku osób do jego przeniesienia. To była prawdziwa telewizja stacjonarna! Plazmy, choć płaskie też ważyły swoje… Dziś rynek zdominowały telewizory LCD. Cienkie, o dużych przekątnych i stosunkowo lekkie. Ale to w dalszym ciągu stały element wyposażenia naszych mieszkań i biur. 

Czy telewizja będzie zawsze „uwiązana” do naszych mieszkań? Oczywiście, że nie. Możemy to już teraz stwierdzić odpowiedzialnie, że mobilność może także dotyczyć telewizji. Tak, jak zmienia się sposób konsumpcji internetu (pisaliśmy o tym m.in. o „internecie rzeczy"), tak zmienia się także postrzeganie telewizji. Paradoksalnie, żeby ją oglądać nie potrzeba nam już tradycyjnego telewizora. I choć upadek telewizji wieszczono już nieraz, to zdaje się, że istnieją większe szanse na udane połączenie Internetu i telewizji, niż całkowite jej wyparcie. Już dziś istnieje wiele aplikacji do oglądania treści wideo pochodzących od różnych dostawców. Z reguły są to powielone treści ze stacji tzw. liniowych, czyli tych tradycyjnych oglądanych „na żywo” na ekranie naszego telewizora. W wersji na komputer, tablet lub smartfon różnica polega na tym, że nie jesteśmy przywiązani do ramówki programu, czyli poszczególne treści „zamawiamy” sobie niczym w wypożyczalni. Ale czy tego poszukuje prawdziwy telewidz? Co na przykład z transmisją ważnego meczu piłkarskiego? Przecież takie relacje trzeba oglądać na żywo! Mecz piłkarski z wypożyczalni? Zdecydowanie nie.

Dlatego przyszłość to prawdziwa „telewizja na wynos”, czyli taka która łączy w sobie wiele możliwości konsumowania treści telewizyjnych: chcesz to oglądasz to samo i tak samo jak na telewizorze, a gdy nie chcesz przywiązywać się do ramówki wybierasz programy na życzenie, kiedy chcesz i przede wszystkim gdzie chcesz. Ważne, by być w miejscu z dostępem do internetu. Dodajmy - szybkiego internetu. Sprawdź jak działa usługa TOYA GO, by poczuć możliwości prawdziwej telewizji na wynos. To nie jedyna forma korzystania z telewizji wszędzie, ale jedna z najbardziej doskonałych. Serdecznie polecamy!

Komentarze (4)

Imię lub nick 2015-09-01 11:54

nieźle nieżle i lokalnie

123 2015-09-01 20:29

zyjemy rowniez w czasach w ktorych zabraniaja uzywania telefonow w szkole -_-

mamusia 2015-09-04 12:31

Już widzę te dzieciaki, na plaży, na kocyku ipadem, ale swój serial obejrzę nie powiem..

abc 2015-09-06 11:22

do 123 - no i dobrze, bo do szkoły chodzi się w zupełnie innym celu!

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: