Zimowe zanurzenie, czyli kąpiel w Białym Borze

  • Irek Markanicz
  • 2015-02-21 14:21:28
Zimowe zanurzenie, czyli kąpiel w Białym Borze
  • Foto: Irek Markanicz

Za nami szósta edycja wydarzenia pokazująca, że w naszym regionie nie brakuje śmiałków, którym zimowa kąpiel nie jest straszna.

W niezbyt mroźne, sobotnie popołudnie tłoczno zrobiło się na plaży w Białym Borze. Już od sześciu lat miłośnicy zimowych kąpieli organizują to ciekawe spotkanie. Początek był bardzo nietypowy, bo dwóch młodych mieszkańców Białego Boru nie wiedziało jak atrakcyjnie spędzić ferie zimowe. Młodzieńcy postanowili wykuć w lodzie przerębel i się wykąpać. Gdy w internecie opublikowali zdjęcia z tej prywatnej kąpieli, okazało się, że więcej osób chciałoby w ten sposób sprawdzić swoje możliwości. Głównym organizatorem tego cyklicznego, białoborskiego wydarzenia jest ojciec jednego z tych śmiałków, Pan Mariusz Walczak, który od lat działa w strukturach WOPR. Naszym głównym pomysłem jest spotkanie nie tylko dla osób morsujących, ale też dla tych, którzy wcale nie myślą o zimowych kąpielach. Chcemy przestrzegać przed zagrożeniem, jakim jest przebywanie na zamarzniętych akwenach. Lód nigdy nie jest bezpieczny i każdego roku dochodzi w takich miejscach do tragedii - tak powiedział nam Pan Mariusz Walczak, przed rozpoczęciem tegorocznej edycji "Zimowego Zanurzenia".

Zanim odbyło się zimowe zanurzenie, zaprezentowano ciekawy pokaz lodowego ratownictwa. Pozorantka znajdowała się na tafli zamarzniętego jeziora i potrzebowała pomocy. Do akcji ruszyli strażacy i ratownicy WOPR. Dzięki odwadze ratownika, który przy pomocy lodowych kolców doczołgał się do dziewczyny. Potem bezpieczny transport do brzegu zapewniły lodowe sanie. Kolejnym punktem spotkania była zabawa rzucania liny do osób, które są w wodzie. Najważniejszym wydarzeniem była jedna, jak co roku, kąpiel w jeziorze. Tym razem warunki były bardziej wiosenne niż zimowe, choć w ostatnich dniach znowu na białoborskim akwenie pojawiła się pokrywa lodowa. Ponad pięćdziesięciu śmiałków, po kilkuminutowej rozgrzewce, postanowiło popluskać się w wodzie. Dziś termometr pokazywał 3 stopnie Celsjusza, a dodatkowym atutem były promienie słoneczne. Jak co roku w gronie uczestników byli tacy, dla których był to absolutny debiut. W Białym Borze nie zabrakło ani mieszkańców tej miejscowości, ani gości z innych miast. W zimowym zanurzeniu wzięła udział mocna ekipa ze szczecineckiego Klubu Morsów, byli też goście z Koszalina, Łodzi i Bydgoszczy.

Galeria zdjęć do artykułu

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: