Dziki problem w miastach

  • KW
  • 2015-02-20 09:40:45
Dziki problem w miastach
  • Foto: Źródło: Głos Koszaliński www.gk24.pl

Coraz częściej zdarza się, że dziki wychodzą na ulice miast, szukając łatwego do zdobycia pożywienia. Tak też stało się w czwartek, 19 lutego w okolicach jednej z koszalińskich podstawówek.

Dzięki uprzejmości redakcji Głosu Koszalińskiego możemy poinformować Państwa o sytuacji, która miała miejsce wczoraj, przy Szkole Podstawowej nr 18 w Koszalinie. 

Jak podaje gk24.pl Piotr Simiński, komendant Straży Miejskiej w Koszalinie, mówi, że zgłoszenie w tej sprawie odebrano w komendzie o 7.35. - Zawiadomiliśmy też wydział ochrony środowiska - mówi komendant. - Strażnicy byli na miejscu, dzika nie udało się jednak złapać, zwierzę uciekło przez dziurę w ogrodzeniu. Dzik został przez nas zgłoszony do odłowienia.

Więcej zdjęć i tekst dostępny pod adresem: http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150219/KOSZALIN/150219714 

Przy okazji, postanowiliśmy dowiedzieć się czegoś więcej na temat tego, w jakim celu dziki wybierają się do miast, a także kto jest odpowiedzialny za takie zwierzę, które postanowi wybrać się do ludzi. Otóż dziki szukają prostych rozwiązań. W miastach możemy spotkać je przede wszystkim dlatego, że szukają one pożywienia, które znajdują na przykład w przepełnionych śmietnikach. Gdy taki dzik znajdzie się już w mieście, wśród ludzi, pada pytanie kogo poinformować o zaistniałej sytuacji. Jak powiedział nam Pan Dariusz Dyl z Nadleśnictwa Okonek, bardzo często ludzie zgłaszają takie przypadki do nadleśnictw, bo wydaje im się, że skoro to zwierzę z lasu, to odpowiedzialne jest właśnie nadleśnictwo. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że to zwykle straż miejska jest odpowiedzialna, gdy zwierzę pojawi się na ulicach miast, jednak nadleśnictwa także starają się pomagać w takich sytuacjach. Strażnicy miejscy do interwencji z dzikiem lub innym zwierzęciem leśnym potrzebują odpowiedniego sprzętu, który pozwala na schwytanie zwierzęcia i przeczekanie do przyjazdu weterynarza. I właśnie w takim przypadku, na miejscu znaleźć musi się także lekarz weterynarii, który, jako jedyny, może określić dawkę środka usypiającego, jaki należy podać zwierzęciu. Wówczas taki dzik może zostać wywieziony z powrotem do lasu. Weterynarz powinien również zdecydować, w jaki sposób zdezynfekować miejsce przebywania dzika - nigdy nie wiadomo, czy zwierzę nie jest chore lub wściekłe.  Często zdarza się też, że dziki i tak wracają do miast: jeśli dzik się do czegoś przyzwyczai, będzie to powtarzał. Dziki wracają, bo pamiętają, że tam właśnie jest pożywienie - powiedział nam Pan Dariusz Dyl. Warto też wiedzieć, że zwierzę leśne powinno się bać człowieka i uciekać. Jeśli dzik nie boi się , nie ucieka to prawdopodobnie coś jest z nim nie tak. Zwierzę powinno się bać człowieka - dodaje Pan Dariusz. 

Pamiętajmy więc, gdy spotkamy dzika nie wolno nam wykonywać żadnych gwałtownych ruchów, nie wolno ich głaskać, dotykać. Absolutnie nie wolno dokarmiać dzików, a także starać się, aby śmietniki były zamknięte, a worki ze śmieciami nie leżały obok kubłów. 

Dziki problem w miastach

Komentarze (1)

Ula 2015-02-20 13:15

Dobre !!!

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: