Rocznica tragicznej śmierci księdza ze Szczecinka

  • KW
  • 2015-02-18 08:50:25
Rocznica tragicznej śmierci księdza ze Szczecinka

Dziś, 18 lutego mija czwarta rocznica tragicznej śmierci pochodzącego ze Szczecinka księdza Marka Rybińskiego. W 2011 roku salezjanin został zamordowany w Tunezji. Należy podkreślić, że był to okres dynamicznych przemian w państwach arabskich. Początkowo sądzono, że śmierć polskiego księdza należy łączyć z islamskim fundamentalizmem. Później okazało się, że mordercą był współpracujący z księdzem Markiem tunezyjski stolarz. Podłożem zbrodni były sprawy finansowe.

Ksiądz Marek Rybiński pracował na misjach w Tunezji, w Manoubie w latach 2007-2011. Na początku obawiał się pracy w środowisku muzułmańskim. Ale już po jej rozpoczęciu pisał: „Właśnie muzułmanie to moi nowi przyjaciele… Ludzie są wspaniali i to chyba bardzo ważne. A i ja uczę się tutaj wiele”. Ksiądz Marek zajmował się ekonomią w szkole salezjańskiej, miał bardzo dobry kontakt z młodzieżą, na każdej przerwie był wśród dzieci na boisku. Posługiwał w polskiej wspólnocie w Tunezji, pisał książkę o swojej pracy i życiu w kraju muzułmańskim. Trudność sprawiało mu to, że jako kapłan nie mógł w arabskim kraju otwarcie głosić Chrystusa.

Walka o wolność krajów Afryki Północnej zaczęła się od Tunezji, następnie objęła Sudan, Egipt, Libię i Wybrzeże Kości Słoniowej. W Tunezji zaczęło się od samopodpalenia właściciela kramu, bezrobotnego ojca trojga dzieci (styczeń 2011). Nie był w stanie zapłacić łapówki i został zmuszony do zamknięcia swojego sklepiku. Dalej poszło jak lawina. Protesty, manifestacje, strzały. Bilans – 66 ludzi zabitych. W atmosferze przemian zachodzących w Tunezji rozegrała się inna tragedia. Tragedia, która dotknęła wielu ludzi na całym świecie. Zabójstwo katolickiego księdza, misjonarza, salezjanina pracującego w Tunezji. Ksiądz Marek Rybiński zginął 18 lutego 2011 roku. Po raz ostatni współbracia widzieli ks. Marka 17 lutego, około godziny 10 rano. Nie spotkali go na wieczornej modlitwie, ani na porannej Mszy świętej. Pokój ks. Marka był pusty. W końcu współbracia zaalarmowali policję. Funkcjonariusze znaleźli ciało ks. Marka Rybińskiego w jednym z pomieszczeń przy szkole.

Zabójstwo polskiego misjonarza potępiło główne ugrupowanie islamistów w Tunezji – Ennahda (Odrodzenie). 15 tysięcy Tunezyjczyków wyszło na ulice Tunisu. Chcieli pokazać, że to był wyjątkowy przypadek w ich kraju. I jawnie okazali swoją dezaprobatę dla tego wydarzenia. Wiadomość o śmierci ks. Marka była wielkim szokiem dla wszystkich, szczególnie dla tych, którzy go znali. Kto śmiałby targnąć się na życie tego pokornego, pełnego energii i radości kapłana? Wiadomość o jego śmierci przedstawiana była w serwisach informacyjnych na całym świecie. W poniedziałek wieczorem, 21 lutego, władze Tunezji poinformowały, że aresztowano zabójcę ks. Marka Rybińskiego. Okazał się nim Szorki Ben Mustafa Bel-Sadek El Mestiri, Tunezyjczyk urodzony w 1967 roku, który pracował jako stolarz w szkole prowadzonej przez salezjanów w Manoubie, gdzie ks. Marek był ekonomem. Jak się potem okazało, ks. Marek był zastraszany przez zabójcę. Groził mu tylko dlatego, że był chrześcijaninem.

Po kilkuletnim procesie, zabójca księdza został skazany na dożywocie. Dziś na naszej antenie zaprezentujemy film pokazujący jak wspaniałym człowiekiem był, pochodzący ze Szczecinka salezjanin. 

źródło: www.ekai.pl

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: