Janusz, Sławek, Daniel, Monika i inni! Nocne liczenie bezdomnych

  • Eliza Świtling
  • 2015-01-22 14:35:36
Materiał wideo: JUBILEUSZ 20-LECIA PLO

Akcja liczenia bezdomnych to moment, w którym poznać można wiele różnych historii życia. Dlaczego ludzie żyją w takich, a nie innych warunkach? Czym było to spowodowane? I jak wyglądają ich plany na przyszłość? Wczorajszej nocy (21.01) nasza ekipa brała udział w nocnej akcji liczenia bezdomnych.

Zderzenie z rzeczywistością w jakiej na co dzien żyją ludzie tuż obok nas było dosyć bolesne. Nasz pierwszy bohater, Wojciech, spał głęboko ukryty pod warstwą koców i dywanów w starym, rozwalającym się usypisku. Chętnie udzielał wyjaśnień i podawał swoje dane, jednak stanowczo sprzeciwił się odwiezieniu do noclegowni.

Kolejni wykryci w nocnej akcji ludzie to Sławek i Janek, którzy koczują praktycznie w centrum miasta, w starym garażu z zarwanym dachem. Sławek rozmowny i otwarty opowiedział nam pogmatwaną historię swojego życia, nie ukrywając, że przyczyną problemów jest najczęściej alkohol.

Poznaliśmy także Monikę i Daniela, którzy urządzili sobie namiastkę domu w jednym ze szczecineckich pustostanów. Ciężko było do nich trafić, jednak po dostaniu się do pomieszczenia okazali się otwarci i sympatyczni. Oboje od pewnego czasu już uważają się za osoby bezdomne, poznali się w trakcie swoich wędrówek po ulicach Szczecinka i od tamtej pory tworzą parę.

Historia Witka, którego spotkaliśmy w noclegowni daje nadzieję innym. Witek powtarzał nam, że jeśli człowiek ma odpowiednio dużo samozaparcia może przedłożyć własne życie ponad nałóg.

Żadna z osób, które znaleźliśmy wraz z funkcjonariuszami nie wykazała chęci do spędzenia nocy w szczecineckiej noclegowni. Wszyscy woleli pozostać tam, gdzie aktualnie przebywają.

Podczas wczorajszej nocy w miejscach znanych funkcjonariuszom spisano dziesięciu bezdomnych. Z pięcioma osobami rozmawiała straż miejska, z trzema osobami policja a dwóch w okolicach dworca wykryli sokiści. 

Nie wiedzielibyśmy gdzie w naszym znaleźć można ludzi bez adresu gdyby nie pomoc funkcjonariuszy policji i straży miejskiej. Przyznać należy, że wiedzę na temat bezdomnych i miejsc ich przebywania mają bardzo dużą i według słów samych bezdomnych są przyjaźni i pomocni.

W szczecineckiej noclegowni znajdowało się w nocy siedemnastu bezdomnych, a reszta w tym czasie przebywała na ulicy. Szacuje się, że w naszym mieście przebywa około czterdziestu bezdomnych. Nie można podać dokładnej liczby, gdyż ludzie bez stałego adresu zameldowania wyjeżdżają szukać szczęścia gdzie indziej, ale na ich miejsce przyjeżdżają kolejni.

Wojtek, Sławek, Janek, Daniel i Monika to bohaterowie naszego dzisiejszego programu, lecz oprócz nich w Szczecinku jest więcej ludzi i o wiele więcej historii. jednak nie wszyscy chcieli dzielić się swoimi doświadczeniami, a my to uszanowaliśmy pamiętając, że każdy człowiek ma prawo do prywatności i takiego życia jakie prowadzi.

Relacja z nocnej akcji liczenia bezdomnych już dzisiaj, 22 stycznia w naszym programie lokalnym.

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: