W Szczecinku można się zakochać! - wizyta blogerki Anity Demianowicz

  • KW
  • 2014-09-20 14:07:12
W Szczecinku można się zakochać! - wizyta blogerki Anity Demianowicz
  • Foto: Piotr Klentak

"Często sobie myślę i powtarzam, że chciałabym wrócić tu czy tam, ale potem wiem, że życie się tak ułoży, że pewnie nie wrócę, bo tyle jest interesujących miejsc. Szczecinek jednak naprawdę podbił moje serce. I wrócę tu na pewno!" - napisała na swoim blogu azpomorze.pl Anita Demianowicz, blogerka, która w piątek (19.09) odwiedziła nasze miasto.

Przypomnijmy, pomysłodawcą i organizatorem Aż Po Morze jest Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Turystyki ZART. Marketingowa akcja jest nakierowana na rozwój turystyki Pomorza Zachodniego. Blogerka, Anita Demianowicz będzie przez cały wrzesień korzystała z urozmaiceń, jakie dostępne są o tej porze roku właśnie na Pomorzu Zachodnim. Wszystkie wizyty, atrakcje, z których skorzysta lub już skorzystała, a przede wszystkim swoje wrażenia opisuje, po wizycie, na blogu http://www.azpomorze.pl. Dzięki zaproszeniu ze strony Szczecineckiej Lokalnej Organizacji Turystycznej, w piątek, 19 września blogerka przyjechała do naszego miasta i przez cały dzień korzystała z atrakcji, jakie przygotował dla niej SzLOT.

Przewodnikiem po Szczecinku naszego gościa była Katarzyna Kucaba, dyrektorka Academii Nautica. Anita zwiedzanie rozpoczęła od Bunkra Trzesieckiego. Tam wykopała dół pod nową tablicę, oznaczającą nowy szlak turystyczny, historyczno-przyrodniczy obejmujący fortyfikacje znajdujące się na przebiegu Wału Pomorskiego, na odcinku powiatu szczecineckiego.

Byliśmy w Szczecinku. Nie spodziewałam się wiele po mieście. Myślałam sobie, ot kolejne małe miasto i tyle. Mocno się zdziwiłam. Wydawało mi się, że mieszkam w mieście sprzyjającym rowerzystom. Mnóstwo kilometrów ścieżek rowerowych, ale rowerów miejskich brak. W Szczecinku zaś funkcjonuje "System Roweru Publicznego Filfriebikes". Blogerka wsiadła na rower i krążyła świetnie przygotowanymi ścieżkami naszego Parku Miejskiego - Bajkowe widoki, pięknie przygotowany teren, mnóstwo atrakcji dla dzieci i dorosłych - podsumowała swoją wycieczkę rowerową.

Kolejnym punktem była Mysia Wyspa, na którą blogerka dostała się taksówką wodną, dowodzoną przez Pana Jerzego Groblewskiego. Na miejscu przygotowano Anicie niespodziankę - otrzymała GPS w celu znalezienia skarbu: Skrzynka nie była schowana gdzieś bardzo głęboko, więc dość szybko udało mi się na nią trafić. Wymieniłam skarb, zdobywając całkiem fajną przypinkę w moich ulubionych czarno-czerwonych kolorach i z idealnie pasującym do mnie napisem „Mam gen Wolności” - napisała na swoim blogu.

Nie mogło zabraknąć także wizyty na wyciągu do nart wodnych i wakeboardu. Anita była pod wrażeniem długości naszego wyciągu i tego, że nie trzeba zawracać, by odpłynąć z powrotem do brzegu, lecz można zatoczyć kółko. Dla mnie rewelacja. W takich warunkach można się uczyć. Szczecinek mocno stawia na sporty wodne - podsumowała.

Na liście miejsc do odwiedzenia został ostatni, Zamek Książąt Pomorskich, do którego Anita dotarła rikszą. Jeszcze nigdy chyba nie widziałam tak pięknie i z taką starannością urządzonych pokoi. Od razu miałam ochotę zamieszkać w jednym z nich. Każdy pokój nosi inne imię i czym innym się charakteryzuje. Każdy w swoim wnętrzu skrywa przepiękne fotografie, specjalnie dla Zamku przygotowane przez niezwykle zdolną autorkę, Monikę Motor. Najładniejsze pokoje hotelowe, w jakich jak dotąd chyba byłam. Zresztą jedzenie też chyba najsmaczniejsze. W Zamku zaplanowany został również posiłek. Blogerka skosztowała sałatki z polędwicą i malinowym vinegret i kurczakiem z mozarellą. Wszystko tak pięknie podane, przystrojone i tak smaczne, że wyszliśmy z restauracji zamkowej niemal się turlając, a Ania nie chciała nam jeszcze odpuścić, zabierając na lody. Wyjątkowe lody przyrządzane przez rodowitego Włocha. Lody o nietuzinkowych smakach, np. o smaku chleba z nutellą.

Cieszymy się, że Anicie podobało się w naszym mieście. Była pod wrażeniem każdego zakątka naszego miasta, a także perfekcji, terminowości organizacji, co zawdzięczamy SzLOT. Całą recenzję i zdjęcia z wizyty w Szczecinku można przeczytać i zobaczyć na blogu Aż Po Morze (http://www.azpomorze.pl).

Galeria zdjęć do artykułu

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: