Szpik nas połączył

  • Irek Markanicz
  • 2014-06-28 14:47:15
Szpik nas połączył
  • Foto: Irek Markanicz

Dziś odbyło sie kolejne w Szczecinku, ogólnopolskie spotkanie dawców szpiku, wolontariuszy oraz tych którzy są po przeszczepie szpiku kostnego.

Spotkanie zorganizowane przez "Fundacje Przeciwko Leukemii" to wyjątkowy moment. To właśnie przy okazji tego dorocznego wydarzenia kolejne wyleczone osoby dowiadują się kto uratował ich życie. Spotkanie biorcy z dawcą to chyba najwyższy możliwy poziom emocji. Emocje towarzyszą zarówno związanej wspólnym szpikiem parze jak i wszystkim obecnym. Zanim dojdzie do takiego spotkania obie strony muszą być do tego przygotowane, każda z osób dobrowolnie zgadza się na udział w takim wydarzeniu.

Podczas otwarcia dr Leszek Kauc z firmy MEDIGEN zwrócił uwagę na niestety popularną praktykę odmowy poddania sie procedurze przez zarejestrowanych, potencjalnych dawców. Niedawno w Poznaniu chora na białaczkę dziewczynka, usłyszała "nie" od trzech wytypowanych osób. Odsetek odmów w "Fundacji przeciwko Leukemii" jest na szczęście dużo niższy niż średnia światowa. Jak zauważył szef MEDIGEN-u, wynika to z odpowiedniej pracy fundacji. Podczas spotkań, wolontariusze dokładnie tłumaczą na czym polega cała medyczna procedura. Dla nas- podkreśla Henryk Siegert- ważna jest nie ilość zarejestrowanych osób, ale ich późniejsza odpowiedzialność. Czas gdy pacjent czeka na dawcę, gdy takiego dawcę uda się ustalić to czas nadziei, gdy potencjalny dawca odmawia, wówczas pacjenci często zaczynają się poddawać w swej walce z ciężką chorobą- tak sytuację tłumaczy nam Prezes fundacji.

Innym ważnym elementem jest kwestia finansowania poszukiwania dawcy, tu dr Kauc jest w opozycji proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia rozwiązań. Według nas- tłumaczy szef MEDIGEN-u należy w tym samym czasie szukać kilku dawców, według Ministerstwa dopiero po nieudanej pierwszej próbie przeszczepu, należy rozpoczynać kolejne poszukiwania. To według dr Kauca błąd za który swym zdrowiem i życiem płacą pacjenci. Wydłużanie czasu do przeszczepu to również koszty m.in hospitalizacji, dlatego cały czas apelujemy do odpowiednich władz o zmianę postępowania w takich przypadkach.

Szczecineckie spotkanie, moment poznania osób które wspólnie walczą o życie chorych rozpoczyna bardzo długą przyjaźń jaka zazwyczaj na wiele lat łączy dawce z rodzina biorcy. ''To nasz nowy syn", tak powiedziała nam Mama Martina, któremu dawca uratował życie. Inny z dawców dodaje " Na oddanie szpiku zgodziłem sie bez wahania, ale na takie emocje jak dzisiaj, mojej zgody nie było". Nawet najwięksi "twardziele" płakali dziś jak dzieci, tak duży był poziom emocji. Bardzo ważnym elementem wydarzenia była projekcja 20-minutowego filmu o wyprawie "Szpik na szczyt". Była to akcja, podczas której na Kilimandżaro wspinali się wspólnie dawcy, biorcy, wolontariusze i lekarze.   

Galeria zdjęć do artykułu

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: