W Gościu Dnia rozmowa z Etiennem Jacheet, prezesem francuskiego Stowarzyszenia Pamięci Oflagów! Zapraszamy

  • Eliza Świtling
  • 2014-05-21 15:51:06
W Gościu Dnia rozmowa z Etiennem Jacheet, prezesem francuskiego Stowarzyszenia Pamięci Oflagów! Zapraszamy
  • Foto: es

Rokrocznie do Polski przybywają dzieci jeńców z oflagów IID i IIB, także w tym roku pojawili się oni w Bornem Sulinowie. Złożyli kwiaty pod pomnikiem żołnierzy poległych w oflagu i odwiedzili miejsce w którym kiedyś znajdował się obóz jeniecki.

Stowarzyszenie Pamięci Oflagów II D–II B–XXI B stanowi kontynuację działalności Centrum Samopomocy, które zostało utworzone z inicjatywy jeńców wojennych w czasie pobytu w oflagach II D Gross-Born, II B Arnswalde i XXI B Szubin na Pomorzu.

Pomimo napotykanych trudności, stowarzyszenie kontynuuje dzieło samopomocy. Wsparcie skierowane jest do byłych jeńców wojennych, wdów i dzieci, które nadal znajdują się pod opieką rodziców, a w szczególności do tych, których obecne cierpienia są następstwem pobytu w niewoli. Pomocą objęte są również rodziny byłych jeńców, którym częściowo lub całkowicie odmówiono przysługujących im praw. Wsparcia moralnego udzielają im inni byli jeńcy i ich rodziny.

Temat niewoli jeńców w licznych oflagach jest bardzo rzadko wspominany, nie wolno jednak zapominać, że w 1940 r. do niewoli dostało się 1 800 000 francuskich oficerów, podoficerów i szeregowców. Są oni ofiarami zapomnianymi przez historię, ofiarami złego przygotowania wojny przez dowódców, którzy preferowali wojnę pozycyjną od wojny manewrowej.

Jedna z wizytujących członkiń Stowarzyszenia Pamięci Oflagów przywiozła ze sobą pełny mundur swojego ojca, który był jednym z osadzony w obozie pod Bornem.

Również z inicjatywy stowarzyszenia, przy miejscu w którym znajdował się oflag stoi dzisiaj pomnik. Dzieci francuskich jeńców bardzo dobrze znają historię swoich ojców, wiedzą nawet w których barakach na terenie oflagu spędzili oni lata niewoli.

Jeden z gości urodził się jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej opowiedział nam historię o swoim ojcu, rodzinie i radosnym, choć ciężkim momencie powrotu oficerów do domu.

Kilka lat w oflagu to czasy mroczne i traumatyczne, a więźniowie cały czas narażeni byli na okropne widoki.

Żołnierze francuscyci walczyli dzielnie za pomocą środków, które mieli do dyspozycji. Nikt nie ma prawa zapomnieć, że między 10 maja 1940 r. a zawieszeniem broni zginęło 100 000 żołnierzy francuskich.

Ta straszna liczba dowodzi, że w przeciwieństwie do tego, co jest czasami opowiadane, oddziały francuskie z odwagą stawiały opór przeciwnikowi, który był lepiej uzbrojony i zorganizowany.

"Teraz w czasie, kiedy ostatni, najstarsi świadkowie nas opuszczają, wydaje nam się właściwe, aby zostawić potomkom świadectwa o sposobie, w jaki mimo krańcowej nędzy ludzie ci potrafili się zorganizować, aby przeżyć i z godnością stawić czoła swoim strażnikom oraz aby pokazać, że mimo przegranej, cały czas zachowywali miłość do swojego kraju." - mówi Etienne Jachete prezes Stowarzyszenia Pamięci Oflagów.

Relacja z wizyty francuskiej delegacji w naszym regionie do obejrzenia tutaj. A  w programie Gość Dnia, Etienne Jachete przybliży nam historię jeńców z oflagów, oraz powody i początki powstania Stowarzyszenia Pamięci Oflagów do obejrzenia tutaj. Gorąco Państwa zapraszamy do oglądania tych ciekawych materiałów.

info:oflags.fr

 

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: