Ranny pies uciekł z transportu do kołobrzeskiego schroniska

  • KW
  • 2014-02-24 14:18:12
Ranny pies uciekł z transportu do kołobrzeskiego schroniska

Od kilku lat Gmina Miejska Szczecinek ma podpisaną umowę z kołobrzeskim schroniskiem dla zwierząt Rex. Wszystkie bezpańskie zwierzęta błąkające się po lasach, drogach i wsiach w naszej gminie maja być transportowane do tego właśnie schroniska i tam objęte opieką. Czy faktycznie tak się dzieje?

W czwartek, 20 lutego do Powiatowej Komendy Policji w Szczecinku dotarło zgłoszenie o błąkającym się po ulicach Parsęcka bezpańskim psie. O stanie zdrowia czworonoga został poinformowany weterynarz ze Szczecineckiej Lecznicy dla Zwierząt. Mimo tego, że umowa nie obejmuje przetrzymywania bezdomnych zwierząt w szczecineckim schronisku, znaleziono tam dla niego miejsce i czas na kwarantannę.

-Pies został wcześnie zbadany, był wycieńczony, wychudzony, głodny, miał poranione łapy, krótko mówiąc był po prostu w opłakanym stanie. Przyjęliśmy go pod naszą opiekę. Pies wyspał się, najadł, odpoczął. – mówi Danuta Kadela, szefowa Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt.

 

Kolejnego dnia, w piątek (21.02) pracownicy gminy odebrali rannego psa, aby przetransportować go do Kołobrzegu. Wersja wydarzeń jaka dotarła do pani Danuty mówi, że w okolicach Dalęcina pies sam uwolnił się z klatki i po prostu uciekł. Czy rzeczywiście ranne zwierzę, które było zupełnie pozbawione sił było w stanie poradzić sobie z rzekomo dobrze zabezpieczoną klatką i uciec?

Przykre jest, że to nie pierwszy pies, który w ten sposób uwolnił się z klatki, w której transportowany był do Kołobrzegu. Na przestrzeni lat był już taki przypadek i jeśli Gmina nic z tym nie zrobi, z pewnością powtórzy się to jeszcze nie raz. Trzeba zastanowić się w czym tkwi przyczyna. Nie można pozwolić, by z powodu zaniedbania pracowników zwierzęta narażone były na niebezpieczeństwo. Czy nie łatwiej byłoby po prostu zawrzeć tę umowę ze szczecineckim schroniskiem? O wypowiedź w tej sprawie poprosiliśmy wójta Janusza Babińskiego.

 

-W zawieraniu umowy najważniejsze dla nas jest to, aby ingerencja i działanie były sprawne. Warunki w kołobrzeskim schronisku są naprawdę bardzo dobre, a utrzymanie kosztuje dużo mniej, niż w Szczecinku.- mówi Janusz Babiński - Oprócz tego nasze schronisko jest przepełnione. Oczywiście nie wykluczam współpracy w przyszłości. Jeżeli tylko pojawią się możliwości i ceny będą korzystniejsze, to nie widzę przeszkód. Mówi się o dodatkowych kosztach transportu. Nie przesadzajmy. Kołobrzeg jest oddalony o zaledwie 100 km od Szczecinka, zatem te koszty są znikome w porównaniu do kosztów utrzymania zwierząt i na tym się skupiamy.

Poprosiliśmy wójta o komentarz w sprawie psa, który uciekł z transportu. Dowiedzieliśmy się, że sprawa jest w toku. Trwają poszukiwania winnego, który jak zapewnia wójt, na pewno odpowie za swoje niedopatrzenie.

-Nie powinno się tak stać – puentuje wójt Janusz Babiński.

Na szczęście pies został szczęśliwie odnaleziony dzisiaj rano i przetransportowany ponownie do szczecineckiego schroniska. Teraz trzeba czekać na to, jak dalej potoczą się jego losy.

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: