Nie wiem, czy będzie jeszcze kiedy jaka Polska, ale tego jestem pewien, że nie będzie już Polaków

  • Adrian Wolanin
  • 2020-11-29 10:15:24
Nie wiem, czy będzie jeszcze kiedy jaka Polska, ale tego jestem pewien, że nie będzie już Polaków
  • Foto: Wikipedia

Dokładnie 190 lat temu wybuchło Powstanie Listopadowe – zbrojne wystąpienie narodu polskiego, wówczas zamieszkującego Kongresówkę, czyli połączone unią z Rosją państwo powstałe po rozbiorze Księstwa Warszawskiego. Wydarzenie, które rozpoczęło się w nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku dało początek trwającej do 21 października 1831 roku wojnie polsko-rosyjskiej.

Główną przyczyną wybuchu powstania listopadowego było nieprzestrzeganie przez carów Imperium Rosyjskiego postanowień Konstytucji Królestwa Polskiego z 1815 roku. Już zaledwie 4 lata po jej ustanowieniu, Aleksander I zniósł wolność prasy i wprowadził cenzurę prewencyjną. W roku 1821 zawieszona została wolność zgromadzeń, zakazano również działalności masonerii, a narodowego przywódce wolnomularzy, Waleriana Łukasińskiego, skazano 3 lata później na pobyt w więzieniu, którego nie opuścił do śmierci. W roku 1823 Rosjanie rozpoczęli rozbijanie sieci tajnych stowarzyszeń w prowincjach zabranych, zaś Nikołaj Nowosilcow (znany z III części „Dziadów” carski komisarz) rozpoczął prześladowanie członków towarzystw filomatów i filaretów oraz rozpoczął prześladowania polskich organizacji niepodległościowych. Po objęciu władzy w 1825 roku, car Mikołaj I zlikwidował jawność obrad sejmowych, a w 1827 dał zielono światło rozpoczęciu aresztowań członków Towarzystwa Patriotycznego. Działania rosyjskiego przywódcy sprawiły, że polska opinia publiczna bardzo szybko straciła złudzenia co do jego prawdziwych zamierzeń, mocno wcześniej licząc na złagodzenie kursu po zmianie na tronie.

U podstaw rozpoczęcia walk leżało utworzenie w roku 1828 tajnego sprzysiężenia w Szkole Podchorążych Piechoty w Warszawie, któremu dowodził ppor. Piotr Wysocki. Poza zaostrzeniem kursu politycznego, wybuchowi powstania sprzyjały również społeczne nastroje spowodowane coraz wyższym bezrobociem oraz galopującymi cenami żywności. Pozytywne dla Polaków wzorce napływały również z zagranicy. We Francji rozpoczęła się kolejna rewolucja, zaś na terenie Belgii, zwycięska ostatecznie, wojna o niepodległość z Holandią.

W nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku spiskowcy, na czele z ppor. Wysockim, rozpoczęli działania mające początkowo na celu jedynie opanowanie stolicy i oddanie władzy cieszącym się zaufaniem społecznym politykom. Ostatecznie, zbrojne przejęcie Warszawy doprowadziło do trwającej 10 miesięcy wojny z największą potęgą militarną ówczesnej Europy. Mimo, że w szczytowym momencie konfliktu naszym rodakom przyszło mierzyć się z armią liczącą 140 000 żołnierzy, dzięki bohaterskiej postawie Polacy odnieśli sporo poważnych, choć niestety przejściowych sukcesów. Bez wątpienia był to jednak największy polski zryw wolnościowy w XIX wieku.

Po upadku powstania Mikołaj I Romanow wypowiedział słowa: Nie wiem, czy będzie jeszcze kiedy jaka Polska, ale tego jestem pewien, że nie będzie już Polaków. Ówczesny car Rosji, na szczęście, bardzo mocno się pomylił.

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: