Szczecinek stolicą sportów walki [FOTO]

  • kg
  • 2019-12-15 18:15:29
Szczecinek stolicą sportów walki [FOTO]
  • Foto: TV Gawex

W sobotni (14.12) wieczór, w hali sportowej ul. Jasnej odbyła się, jak podają organizatorzy, trzynasta już Gala Kickboxingu/K-1, tym razem w postaci międzypaństwowego meczu Polska Armenia. Sala przy SP4 wypełniona była po brzegi, w sumie ponad 700 osób emocjonowało się starciami wojowników dwóch różnych kultur.

Wśród publiczności nie zabrakło dosyć licznej grupy kibiców z Armenii lecz w zdecydowanej większości doping był po stronie biało-czerwonych fighterów.
Łącznie sobotniego wieczoru odbyło się 8 walk, w tym jedna bokserska w superciężkiej kategorii wagowej. W sumie mogliśmy zobaczyć 3 nokauty i wszystkie wygrane wychowanków „Pająka” i „Sołtysa”.
Poziom wszystkich walk był bardzo wysoki, a rozemocjonowana publiczność była świadkiem wielu imponujących, robiących wrażenie technik, ciosów i akcji.

Galę otworzyły dwie przedwalki, w tym pojedynek w kat. do 69 kg, w którym zmierzyli się Mateusz Otto z KSW Szczecinek oraz Adam Niekłoń z Santa Płock. Decyzją sędziów, szczecinecczanin zwyciężył w stosunku 3-0.

Wzruszającym momentem gali były podziękowania organizatorów za wkład w rozwój lokalnego sportu i owacja na stojąco dla Janusza Leszko, przyjaciela Klubu Sportów Walki Szczecinek, któremu pomagał przez lata. „Czarny” to wieloletni działacz sportowy a także trener piłki nożnej, który był znaną, ze swego sympatycznego usposobienia, postacią szczecineckiego sportu. Od pewnego czasu Janusz walczy z poważną chorobą.
 
Pomiędzy walkami swoje efektowne pokazy prezentowały smukłe dziewczyny w połyskujących strojach, z grupy Cheearleaders Gdynia.

Walki przedstawiały się następująco: Hendrik Hovhannisyan niejednogłośną decyzją sędziów pokonał 2-1 Krystiana Bernatowicza ze Stowarzyszenia Sportowego 1992 Wrocław (kat. do 60 kg).

W drugiej walce lepszy był reprezentant  KKT Bałtyk Koszalin, Michał Krasnostawski (kat. do 86 kg), który pokonał Nikę Kulumbeggashvili.
W trzeciej walce Otto Goberishvili wygrał  z Marcelem Gielezym z Iron Gym Wrocław (w kat. do 75 kg). To była ostatnia przegrana Biało-Czerwonych.

Potem, fantastycznie do akcji wkroczył Bartłomiej Mienciuk z KSW Szczecinek (kat. do 78 kg), powalając twardego Meraba Saltkhutsishvki efektownym nokautem, wprawiając jednocześnie kibiców w euforię.

W przedostatnim starciu meczu ponownie cała hala poderwała się na nogi, gdy Kacper Kotłowski z KKT Bałtyk Koszalin znokautował w drugiej rundzie Giorgija Kimadze (kat. do 91 kg).  
Na koniec, gdy publika była mocno ożywiona, odbyła się walka wieczoru w kat. do 75 kg. Wychowanek KSW Szczecinek (obecnie zawodnik KKS Sporty Walki Poznań), Jakub Pokusa zmierzył się Niką Priosmanashvili. Jak powiedział nam przed walką młody, choć już doświadczony fighter, występ przed własną publicznością zawsze dodaje mu skrzydeł. Widać było to na ringu gdzie pewny siebie Kuba pokusił się o efektowny nokaut już w pierwszej rundzie, wywołują przy okazji szał na trybunach. Tego wieczoru publika z pewnością nie poszła do domów zawiedziona.

Całą sobotnią rywalizację Polska wygrała wynikiem 8-4.


Ogromne uznanie należy się dwóm twardym facetom, bez których trudno sobie dziś wyobrazić szczecineckie sztuki walki. Wywodzący się z Taekwodno, wychowawcy całych pokoleń mistrzów i mistrzyń różnych formuł sportów walki, Krzysztof Pajewski i Zbigniew Sołtys z KSW Szczecinek, stanęli na wysokości zadania po raz kolejny organizując profesjonalny turniej walk.
Ogromny Szacun, Panowie.

Relację z tego wydarzenia zobaczycie Państwo w poniedziałkowych (16.12) Echach Dnia, a obszerną relację, w programie Działo się .
Zapraszamy.

Galeria zdjęć do artykułu

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: