Spotkanie z Januszem Szewińskim i Maciejem Petruszenko

  • kg
  • 2019-11-27 10:46:41
Spotkanie z Januszem Szewińskim i Maciejem Petruszenko
  • Foto: e-kg

Autorzy książek o Irenie Szewińskiej odwiedzą Kołobrzeg 29 listopada. Tego dnia, o godz.12.00 w kompleksie Milenium zaplanowano spotkanie z autorami książek o "Wielkiej Damie Polskiego sportu". Wydarzenie rozpocznie się pokazu reportaż "Pierwsza Dama lekkoatletyki".


Następnie zaplanowano wspomnienia zaproszonych gości o Irenie Szewińskiej, promocję książek oraz ich podpisywanie przez autorów. Pierwszym 5 osobom, które przybędą na spotkanie wręczone zostaną nagrody niespodzianki.

Janusz Szewiński: Jest autorem książki „Irena Szewińska” – w albumie znaleźć można fotografie ze zbiorów Janusza Szewińskiego i Leszka Fidusiewicza oraz archiwum rodzinne Ireny i Janusza Szewińskich. Tekst napisał Andrzej Person, współautor prezentowanych zdjęć. Janusz Szewiński był fotoreporterem „Przeglądu Sportowego, prywatnie mąż i trener sportsmenki. Przez wszystkie lata towarzyszył Pani Irenie na bieżni, treningach, zawodach i w okolicznościach prywatnych.

Maciej Petruszenko: Jest autorem książki „Prześcignąć Swój czas. Kariera Ireny Szewińskiej od kulis”. - W światłach jupiterów, na najsłynniejszych arenach świata Irena Szewińska pojawiła się nagle i zupełnie niespodziewanie, także dla niej samej, kiedy była nastoletnią uczennicą warszawskiego liceum im. Jarosława Dąbrowskiego. Pozostała wielką postacią światowego sportu do ostatnich swych dni. Kibice zapamiętali Irenę Szewińską głównie przez pryzmat jej olimpijskich medali, jej wielkość jednak znacznie wykraczała poza ramy samego sportu.

O sportowych wyczynach sportsmenki, ale też o jej niezwykle skomplikowanym i intensywnym życiu w swojej książce opowiada dziennikarz Przeglądu Sportowego Maciej Petruszenko - człowiek, z którym znała się, także na stopie towarzyskiej, od młodzieńczych lat. Dlatego oprócz danych statystycznych jednoznacznie wskazujących, że Szewińska była jedną z największych postaci w historii współczesnego sportu, w książce jest także wiele informacji, jakim była człowiekiem. O tym, że nigdy nie zdradzała przyjaciół, a największe przyjaźnie pielęgnowała przez całe życie. O tym, że była też obiektem politycznych ataków, często za sprawą ludzi z jej najbliższego kręgu.

Autor odkrywa też kulisy jej kilku spektakularnych sportowych wpadek, których powodem nie były nonszalancja czy zbyt duża pewność siebie, ale... słaby wzrok, co miało szczególne znaczenie podczas skoku w dal czy biegu sztafetowego

Urodzona w Leningradzie, wychowana w Warszawie, obywatelka świata, która sławą nie ustępuje Marii Składowskiej-Curie, jest w książce „Prześcignąć swój czas” przedstawiana także oczami jej przyjaciółek i rywalek z bieżni.

 

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: