Poseł Stanisław Gawłowski oficjalnie zatrzymany

  • Redakcja TV Gawex
  • 2018-04-13 13:14:04
Poseł Stanisław Gawłowski oficjalnie zatrzymany
  • Foto: archiwum TV Gawex

Poseł Stanisław Gawłowski został dziś (13.04) oficjalnie zatrzymany przez CBA. Wczoraj (12.04) Sejm przegłosował tę sprawę i wyraził zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Dziś poseł Gawłowski wraz ze swoim pełnomocnikiem pojawili się w szczecińskiej prokuraturze. Około godziny 11:00 został on oficjalnie zatrzymany.

Pełnomocnik Stanisława Gawłowskiego, Roman Giertych przed wejściem do prokuratury powiedział: "Czekaliśmy wczoraj do godz. 22 w mojej kancelarii na realizację zatrzymania. Nie nastąpiła, stąd pojawiliśmy się dzisiaj tutaj w prokuraturze w Szczecinie po to, aby może wreszcie usłyszeć, co prokuratura tak naprawdę ma do pana posła Gawłowskiego. Jestem przekonany, że w sądzie sprawa zostanie wyjaśniona całkowitym uniewinnieniem pana posła.Pan poseł nie tylko nie unika prokuratury, ale wręcz jest namolny - Już miesiąc temu tutaj byliśmy i zarzutów nie usłyszeliśmy – podał portal rmf24.pl

3 miesiące temu Stanisław Gawłowski zrzekł się immunitetu, zaznaczając przy tym, że jest niewinny i gotowy do wszelkich wyjaśnień. Dziś podczas krótkiego spotkania z dziennikarzami przed budynkiem prokuratury, poseł Gawłowski powiedział: "Ja od trzech miesięcy nie posiadam immunitetu - sam się zrzekłem. Prokuratura od 3 miesięcy mogła mi - jeżeli miała podstawy i dowody - postawić zarzuty" – podał portal rmf24.pl 


Prokuratura Krajowa podała, że powodem zatrzymania są obawy, iż poseł Gawłowski mógłby próbować ostrzec inne, nieustalone osoby, a także uzgadniać z nimi wspólną linię obrony. W oficjalnym komunikacie czytamy: 

„Zatrzymanie posła na Sejm RP Stanisława G. było konieczne w celu zapewnienia prawidłowego toku postępowania przygotowawczego prowadzonego przez Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Dotyczy ono tzw. „afery melioracyjnej” i nieprawidłowości przy realizacji o co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych, prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.
W sprawie tej zachodzi uzasadniona obawa, że poseł Stanisław G., znając zakres śledztwa w części dotyczącej przestępstw korupcyjnych, może usiłować dotrzeć do osób, których przesłuchania zaplanowano, w celu uzgodnienia wspólnych wersji oświadczeń procesowych. Tym samym może on podejmować działania zmierzające do zakłócenia prawidłowego toku dalszego postępowania.
Zachodzi również uzasadniona obawa, że w przypadku odstąpienia od zatrzymania, Stanisław G. ostrzeże inne, nieustalone dotąd osoby, i np. uzgodni z nimi wspólną linię obrony w celu uniknięcia przez nie odpowiedzialności karnej albo jej zminimalizowanie. Matactwo procesowe może dotyczyć nie tylko świadków, czy podejrzanych już przesłuchanych, albo dowodów już utrwalonych, ale także tych, które dopiero zostaną przeprowadzone.
W sprawie tej zachodzi także rzeczywista obawa, że poseł Stanisław G., przebywając na wolności, może podejmować próby uniknięcia konsekwencji karnych, a przynajmniej odwleczenia ich w czasie. Prokurator zamierza mu ogłosić zarzuty popełnienia pięciu przestępstw, z których część zagrożona jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Perspektywa odbycia surowej kary stymuluje zwykle zagrożone nią osoby do utrudnienia postępowania.
Ponadto, po przesłuchaniu podejrzanego Stanisława G., może zaistnieć konieczność zastosowania wobec niego środków zapobiegawczych, w tym wystąpienia do Sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania. W takich sytuacjach, zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego, regułą procesową jest zatrzymanie podejrzanego.

Jeszcze dziś (13 kwietnia 2018 roku) prokurator Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej ogłosi posłowi na Sejm RP Stanisławowi G. zarzuty popełnienia pięciu przestępstw, w tym trzech o charakterze korupcyjnym.
Obszerny i skrupulatnie zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że w związku z pełnioną w rządach PO-PSL funkcją Sekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska poseł Stanisław G. przyjął jako łapówki co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o łącznej wartości prawie 26 tysięcy złotych. Zarzuty, które prokuratura ogłosi posłowi, dotyczą również nakłaniania do wręczenia łapówki w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych oraz ujawnienia informacji niejawnej i plagiatu pracy doktorskiej.
Szersze informacje o zarzutach stawianych posłowi Stanisławowi G. i wykonanych dziś czynnościach procesowych, zostaną przedstawione przez prokuraturę po ich zakończeniu. „
- komunikat prasowy Prokuratury Krajowej. 

Pełnomocnik Stanisława Gawłowskiego poinformował również, że jego klient prosi o podawanie jego pełnego imienia i nazwiska, a także wizerunku.

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej:


UWAGA! Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Co to są pliki cookies?