Co się stało z ławkami na placu Wolności? [AKTUALIZACJA]

  • KW
  • 2017-10-05 13:25:59
Co się stało z ławkami na placu Wolności? [AKTUALIZACJA]
  • Foto: Czytelnik

Do naszej redakcji wpłynęło zdjęcie od zmartwionego Czytelnika, który napisał nam, że ławki na Placu Wolności są... dziurawe, gdyż brakuje w nich kilku desek. "To sprawka wandali czy celowo deski zostały zdemontowane?" - pyta Pan Marcin. O wytłumaczenie zaistniałej sytuacji poprosiliśmy szczecinecki Urząd Miasta. Wkrótce więcej informacji na ten temat.

AKTUALIZACJA 05.10.2017 g. 13:25

Nasza redakcja otrzymała odpowiedź od rzecznika szczecineckiego Urzędu Miasta Mateusza Ludewicza, który informuje, że faktycznie trwa demontaż ławek okalających Plac Wolności. Na tych ławkach wymieniana jest część belek ze względu na to, że zauważyliśmy tam sęki i ubytki drewna. Sprawa została zgłoszona do wykonawcy, który zobowiązany jest do wymiany. Ta wymiana odbywa się w czwartek i liczymy, że najpóźniej w piątek brakujące elementy zostaną zamontowane -  tłumaczy Mateusz Ludewicz i zaznacza, że to pierwsza część prac związanych z ławkami. Druga część dotyczy dużych, białych ławek zbudowanych z konglomeratu marmuru. Tych ławek mamy 5 i zdemontowane z nich zostały siedziska. One też nie były w satysfakcjonującym stanie, miały odbarwienia i ubytki drewna, co można było dostrzec gołym okiem - dodaje. Siedziska zostały poddane reklamacji. O tej sprawie pisaliśmy w czerwcowym artykule: Ławki na placu Wolności do reklamacji.

Komentarze (2)

Obserwator 2017-10-05 17:08

Witam. Widziałem wczoraj jak chłopaczek w deszczu demontował deski z ławek. Czy naprawdę aż tak bardzo komuś przeszkadzają sęki w desce że trzeba gnać wykonawcę w taką pogodę do usunięcia wad? Pytam czy to zagraża bezpieczeństwu przechodniów? A może wystarczyłoby żeby wykonawca ogrodził ławeczki płotem jak jest to zrobione z fontanną. Wydaje mi się że lepiej gnębić małe firmy niż wziąć za bety naprawdę duże przewinienia. Pozdrawiam.

Nick 2017-10-08 06:51

Płacimy duże pieniądze za produkt I klasy OBSERWATORZE, więc wymieniać muszą choćby na dworze było -40. Pod koniec lat 90-tych pracowałem na budowie jednego ze szczecineckich bloków. Jak myślisz, co by jego mieszkańcy powiedzieli wiedząc, że zapłacili za I klasę, a na budowę przyjeżdżał materiał pozaklasowy (krzywe schody, ościeżnice na Jelczu rzucone jak kartofle?

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: