Dodajmy życia do każdego dnia Pani Wiesi!

  • KW
  • 2017-08-24 09:25:50
Dodajmy życia do każdego dnia Pani Wiesi!
  • Foto: www.pomagam.pl

''Nie możemy dodać dni do niczyjego życia, ale możemy dodać życia do czyichś dni'' - mówi Pani Iza, która od jakiegoś czasu stara się pomóc ''uwięzionej'' w domu i mieszkającej samotnie Pani Wiesi, mieszkance Szczecinka. Schodołaz, rehabilitacja, artykuły higieniczne, leki i dostosowanie łazienki to cele, na które zbierane są pieniądze poprzez portal pomagam.pl. Dotychczas udało się już zebrać 2780 złotych. W pomoc może się zaangażować każdy. Jak zaznacza organizatorka pomocy, wystarczy nawet złotówka czy dwie, bo gdy każdy ją dołoży, Pani Wiesia będzie mogła znów odzyskać radość życia.

Pani Wiesia - ciepła, pogodna, uśmiechnięta... Bije od Niej spokój, łagodność, dobroć i jakaś taka nienazwana tęsknota. Jest też smutek, gdzieś tam w środku - smutek samotności i niepewnej przyszłości. Mieszka sama, na III piętrze... od świata oddzielają Ją 63 schody, których nie jest w stanie pokonać.

Jako mała dziewczynka chciała zostać nauczycielką bądź przedszkolanką, bo kochała dzieci. Los zdecydował inaczej, pracowała w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej, później pomagała innym dbać o ich finanse, jako pracownica banku. Zawsze samodzielna. Samotnie (z pomocą rodziców) wychowała jedynego syna Mariusza, którego w zeszłym roku odebrała Jej okrutna śmierć.

Od dwudziestu lat jest na emeryturze. Dokąd mogła, żyła aktywnie. Mogła robić to, co lubiła i pomagać innym - m.in. jako wolontariusz w swojej parafii. Czternaście lat temu próbował pokonać Ją rak, nie pozwoliła - dała mu radę. Mimo chorego biodra (nieoperacyjne) poruszała się samodzielnie. Do czasu... Pewnego dnia, w październiku 2016 roku upadła i już nie była w stanie podnieść się o własnych siłach. Leżała tak nieprzytomna kilka godzin aż do nadejścia pomocy ze strony odwiedzającej Ją znajomej. Potem był szpital, niepotwierdzone diagnozy... i wózek inwalidzki. Nie mogła już chodzić. Trafiła do Domu Opieki, w którym spędziła pięć miesięcy i nie chciała więcej. Rehabilitacja przyniosła poprawę i dała nadzieję na powrót do choćby częściowej sprawności.

Pani Wiesia to wojowniczka. Wróciła do siebie, do swojego mieszkanka na III piętrze. Porusza się odrobinę z pomocą balkonika. Jednak potrzebuje stałej pomocy przy codziennych czynnościach. Potrzebuje dalszej rehabilitacji, by znów zacząć samodzielnie chodzić.

Nie prosimy o wiele dla Pani Wiesi. Schodołaz już został zakupiony - używany, ale jeszcze nie udało się go wypróbować. Zbieramy też na rehabilitację, artykuły higieniczne i leki, a także dostosowanie łazienki dla potrzeb Pani Wiesi. Ciężko prosi się o pieniądze, ale bardzo boli to, że tak często to właśnie tylko ich brak tak bardzo ogranicza i jest największą przeszkodą w przywracaniu zdrowia czy likwidowaniu barier.

Pani Wiesia zapytana, czy o czymś marzy, mówi, że "nie, bo wie, że nie może", ale gdyby mogła, poszłaby wszędzie. Nawet do restauracji czy na piwo imbirowe :) Musielibyście zobaczyć to ożywienie i błysk w oku na samą myśl o takich znów możliwościach. Wspólnie możemy to dla Niej zrobić. Możemy dodać życia do Jej samotnych dni. Prosimy choćby o złotówkę czy dwie. Jeśli każdy z nas dołoży swoją, będzie duuuuużo. Z serca wszystkim dziękujemy i życzymy, by to dobro wróciło do Was pomnożone wielokrotnie o naszą za nie wdzięczność.

Każdy może pomóc - wystarczy wejść na stronę internetową https://pomagam.pl/63schody i wpłacić dowolną kwotę na rzecz Pani Wiesi.

Dodajmy życia do każdego dnia Pani Wiesi!

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: