Stracili go z oczu, wezwali służby ratunkowe, a jemu nie chciało się z nikim rozmawiać...

  • KW
  • 2016-08-12 14:04:42
Stracili go z oczu, wezwali służby ratunkowe, a jemu nie chciało się z nikim rozmawiać...
  • Foto: Krystian Budziszewski, OSP Złocieniec

W piątek (12.08) o godz. 12:30 służby ratunkowe zostały zadysponowane na rzekę Drawę na wysokości Mostu Połczyńskiego w Złocieńcu. Zgłoszenie, które otrzymano brzmiało: ''Mężczyzna wszedł do rzeki, znajomi stracili z nim kontakt i od około 15 minut nie widać mężczyzny na powierzchni wody''. Złocienieccy strażacy udali się na miejsce zdarzenia dwoma zastępami wraz z łodzią, ubrani do pracy w wodzie. Po dojeździe znajomi poszukiwanego wskazali kierunek, w którym poruszał się mężczyzna. Jak poinformowali nas strażacy z OSP Złocieniec, dwóch ratowników wskoczyło do wody by przeczesać trzcinowiska oraz dno, a dwóch innych ratowników płynęło z drugiej strony na łodzi we wskazane miejsce. Po około 20 minutach poszukiwań okazało się, że mężczyzna nurkował, pływał i nie miał ochoty rozmawiać ze swoimi znajomymi, strażakami, policją i pogotowiem ratunkowym. Mężczyzna wyszedł na przeciwległym brzegu rzeki i oddalił się.

Stracili go z oczu, wezwali służby ratunkowe, a jemu nie chciało się z nikim rozmawiać...

Komentarze (1)

kolooo 2016-08-12 14:57

A tak dla przykładu obciążyć go kosztami. To mu się zechce gadać.

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: