Mieszkańcy starego Gross Born z wizytą w Bornem Sulinowie

  • Redakcja TV Gawex
  • 2016-06-05 09:44:49
Mieszkańcy starego Gross Born z wizytą w Bornem Sulinowie
  • Foto: TV Gawex

W piątek 3 czerwca w Bornem Sulinowie odbyło się kolejne spotkanie byłych mieszkańców starego Gross Born. Tym razem zjechało się 11 osób narodowości niemieckiej. Przez kilka kolejnych dni uczestnicy spotkania zwiedzali samo miasto jak również okoliczne tereny. Na ten czas zaplanowano również kilka prelekcji oraz panel dyskusyjny „Ocalić od zapomnienia”

Pierwsze tego typu spotkanie odbyło się w czerwcu 2011 roku, wówczas uczestniczyło w nim 15 osób związanych bezpośrednio z historią byłego garnizonu Gross Born oraz pobliskiej miejscowości Dąbrownica. Dziś, po pięciu latach odbyło się drugie spotkanie, na które zjechali się dawni mieszkańcy Gross Born

 Jak powiedział nam  Dariusz CZERNIAWSKI kierownik Izby Muzealnej w Bornem Sulinowie - dzisiaj mamy taką mała konferencję z dawnymi mieszkańcami, którzy urodzili się miejscowości Gross Born i okolicznych wioskach w okresie kiedy stacjonowały tu wojska niemieckie, więc jest to zarówno dla nich jak i dla nas wyjątkowe wydarzenie.

Na tegorocznym zjeździe obecnych było 11 osób. Wizytując dzisiejsze Borne Sulinowo, dzieli się z nami wspomnieniami ze swojego dzieciństwa.

Niektórzy goście-prelegenci niewiele pamiętają z tamtego okresu gdyż wówczas byli jeszcze dziećmi. Ich wspomnienia to głównie dziecięcy obraz otaczającego ich świata, jednak jak wspólnie podkreślają, czują ogromną więź z tym miejscem gdyż tu się urodzili i powrót do Bornego Sulinowa, to jakby powrót do domu rodzinnego.

Jak powiedział Alfred Spruth urodziłem się  21 stycznia 1931 roku. Mój dom stał tam, na wyjeździe na Szczecinek. Miałem tylko 7 lat jak musiałem opuścić Gross Born. Pamiętam jak chodziłem to do pierwszej klasy szkoły podstawowej, która wtedy nazywała się Gross Born Linde. Dla mnie  miasto Gross Born to moja ojczyzna, bo się tu urodziłem i zawsze kiedy organizowane są takie spotkania czuję potrzebę aby tu wracać.

W latach 1936-39  moja rodzina mieszkała w Gross Born. Moja mama robiła zdjęć  i dlatego dziś mamy  tak dużo pamiątek z tamtego okresu, to fantastyczne, że mogą się nimi podzielić z innymi - powiedział Peter Lex. Kiedy przyjeżdżam do Bornego Sulinowa, spotykam się  z niesamowita życzliwością ludzi, wszyscy tutaj są tak mili, jakbym był cesarzem Chin. Śmieje się Peter

Od momentu opuszczenia Bornego Sulinowa przez wojska Federacji Rosyjskiej powstało wiele legend i niejasności dotyczących militarnej historii tego miasta zarówno z czasów niemieckich jak i z okresu pobytu wojsk armii czerwonej. Do dnia dzisiejszego Polskie władze Bornego Sulinowa nie znają dostatecznie historii tego miejsca. Z okresu pobytu Niemców i Rosjan na tym terenie nie pozostawiono żadnych istotnych informacji dlatego też takie spotkania to doskonała okazja do odkrywania historii, która nie została nigdzie spisana. Jak podkreślają główni organizatorzy, to jedyny sposób aby ocalić od zapomnienia te wydarzenia i wspomnienia, i przekazać je kolejnym pokoleniom.

Kierownik Izby Muzealnej w Bornem Sulinowie  Dariusz Czerniawski podkreśla, że to co robimy dziś, to podtrzymywanie pamięci  o tym co tu się działo dla następnych pokoleń. Wiemy co się działo w czasie wojny  i okresu powojennego jakie straszne rzeczy działy się na tych terenach. Chcemy zebrać, różne historie, różnych indywidualnych osób, które zamieszkiwały kiedyś to miejsce, dlatego  dziś chcemy bardziej słuchać niż mówić. 

Głównymi organizatorami tych spotkań są Dariusz Czerniawski kierownik Izby Muzealnej w Bornem Sulinowie oraz Dariusz Tederko z inspektoratu do spraw promocji i współpracy w Urzędzie Miasta.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Galeria zdjęć do artykułu

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: