Bezdyskusyjna wygrana MKP nad Raselem Dygowo

  • KW
  • 2016-05-08 09:46:33
Bezdyskusyjna wygrana MKP nad Raselem Dygowo
  • Foto: MKP Szczecinek

Bezdyskusyjne i bezproblemowe zwycięstwo odniosła drużyna MKP Szczecinek nad niezłym (przynajmniej tak wyglądało z tabeli, 7 lokata- 38 p) zespołem z Dygowa. Tymczasem gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że goście zaprezentowali się w Szczecinku bardzo słabo, przez 90 minut meczu nie oddali celnego strzału na bramkę zespołu szczecineckiego. Po części wynikało to pewnie z ich słabości, ale z drugiej strony gracze ze Szczecinka nie pozwalali im na zbyt wiele.

Mecz znakomicie się rozpoczął dla gospodarzy, którzy już w 6 minucie za sprawą Mariusza Bedlińskiego objęli prowadzenie. Dogrywającym był Adam Jabłoński. Trzeba dodać, że gol mógł paść cztery minuty wcześniej, kiedy po błędzie obrony Rasela, Maciej Szydlak uderzył piłkę zbyt lekko i bramkarz z dużym wysiłkiem wypchnął ją na rzut różny. Przez kolejne minuty wciąż stroną nadająca ton grze byli gospodarze. Pod bramką gości cały czas było gorąco, ale na ich szczęście obeszło się bez goli. W 21 minucie po strzale Jabłońskiego z okolic 20 metra, bramkarz z kłopotami, ale wybronił. W 30 minucie znakomitą okazję miał Mateusz Malczyk, ale jego strzał z około 10 metrów wyłapał golkiper Rasela. Notabene bramkarz gości wyglądał bardziej na zapaśnika czy ciężarowca, niż na bramkarza piłki nożnej, ale radził sobie zupełnie dobrze. W 33 minucie Malczyk nie skorzystał z kolejnego nieporozumienia między bramkarzem i obrońcą Rasela. W 38 gracze MKP strzelili nawet gola, ale sędzia odgwizdał spalonego. Wreszcie w 43 minucie kolejny raz błysnął Bedliński, kiedy jego plasowane uderzenie piłki głową znalazło drogę do siatki rywali. Druga połowa przebiegała podobnie do pierwszej. Miejscowi wciąż nacierali, goście tylko się bronili i próbowali od czasu do czasu skonstruować jakieś akcje, ale były one w zarodku likwidowane prze zawodników MKP. W 61 minucie znów pokazał się Bedliński, który zagrał na czystą pozycję do Jabłońskiego, a ten bez problemów umieścił piłkę w bramce Rasela. Ostatnie pół godziny przebiegało w takim samym stylu, co poprzednia godzina. Może goście zagrali trochę bardziej uważnie w defensywie i nie było już tak znakomitych okazji dla gospodarzy, jak wcześniej. Jednak w 71 minucie powinien paść czwarty gol, kiedy to Winnicki uderzył do opuszczonej praktycznie bramki, ale w ostatnim momencie pojawił się obrońca Rasela i wybił piłkę już z samej linii bramkowej. Końcowe minuty, to ciągły napór miejscowych, ale więcej goli już nie padło.

Tak więc goście końcowy wynik mogli przyjąć jako szczęśliwy dla nich, bowiem gdyby gracze szczecineccy mieli lepiej nastawione celowniki, to tych goli powinno być dwa razy tyle, a może i więcej. Założenie mieliśmy takie, aby strzelić jak najszybciej bramkę, bo im dalej to mogło być gorzej - mówił po meczu grający trener MKP, Zbigniew Węglowski. Od samego początku mieliśmy kilka ładnych akcji skrzydłami i w 6 minucie trafiliśmy. Zrobił to Mariusz Bedliński, który rozegrał bardzo dobre zawody. O to nam chodziło, aby pozycje 8 i 10  tj. Mariusz i Mateusz Malczyk wzięli grę na swoje barki i wchodzili do przodu, to nam się udawało. W samej końcówce, kiedy prowadziliśmy już wyraźnie, to chodziło tylko o to, aby dograć i może coś jeszcze strzelić. Nie udało się już, bo i też my nie jesteśmy zespołem, który będzie wygrywał wysoko, ale najważniejsze, żeby wygrywał. Teraz już czekamy na środę i puchar z Pogonią II - zakończył Węglowski.

MKP Szczecinek – Rasel Dygowo 3:0 (2:0)

Gole: 6. i 43. Bedliński, 61. Jabłoński.

MKP: Wilczyński- Jurewicz, Kusiak, Kozanko, Brodowicz, Góra (58. Winnicki), Węglowski, Bedliński (67. Zych), Malczyk (58. Hrymowicz), Jabłoński (67. Wyszyński), Szydlak.

Rasel: Jadczyk – Czapka (84. Kempa), Stępień, Ruszczak, Popiołek, Kołodziejski (46. Gliński), Grochowski, Świżek, Suchwałko (63. Wojciechowski), Wieczorkiewicz, Chyła.

Sędziowie: Popławski, Wątroba, Myziak.

Pozostałe wyniki tej serii: Hutnik – Piast 1:2, Wiekowianka – Jeziorak 2:4, Dąb – Kluczevia 1:3, Astra – Olimp 3:0, Odra – Iskra 1:1, Ina – Gryf 4:2. Mecz Leśnika z Osadnikiem jutro, 8 maja o godz. 15.00

info: ZetPe

Bezdyskusyjna wygrana MKP nad Raselem Dygowo

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: