Szczecinecki PiS: ''Wystąpienie burmistrza w czasie obchodów pokazało słabość środowiska miejskich włodarzy''

  • KW
  • 2016-05-06 14:05:59
Szczecinecki PiS: ''Wystąpienie burmistrza w czasie obchodów pokazało słabość środowiska miejskich włodarzy''
  • Foto: TV Gawex

Działacze Prawa i Sprawiedliwości ze Szczecinka odnieśli się do wypowiedzi Burmistrza Szczecinka Jerzego Hardie-Douglasa, którą wygłosił podczas obchodów Święta Konstytucji 3 Maja pod pomnikiem Piłsudskiego w Szczecinku.

Relacja z uroczystości 3-majowych oraz materiał wideo z przemówienia burmistrza dostępny jest w artykule: Obchody Święta Konstytucji 3 Maja. Gwizdy i brawa

Poniżej tekst zamieszczony na stronie internetowej szczecineckiego Prawa i Sprawiedliwości:


W odpowiedzi na kłamliwe tezy wygłoszone przez burmistrza Szczecinka podczas obchodów Święta Konstytucji 3 Maja.

Dla burmistrza Szczecinka nie istnieją uniwersalne wartości, które powinny łączyć różne środowiska polityczne, zwłaszcza w sytuacji święta narodowego. Wystąpienie wygłoszone przez burmistrza w czasie obchodów Święta Konstytucji 3 maja obnażyło intencje i pokazało słabość środowiska miejskich włodarzy. Można odnieść wrażenie, że burmistrza i całe środowisko PO w Szczecinku - dowodów na podobną praktykę w całej Polsce jest aż nadto - nie łączy żadna patriotyczna i aksjologiczna idea poza nienawiścią do Prawa i Sprawiedliwości a więc nienawiścią do drugiego człowieka, który ma odmienny światopogląd i system wartości. Wystąpienie burmistrza Douglasa, jest wręcz książkowym przykładem nadinterpretacji faktów historycznych i podporządkowania ich tezie zawartej w ukrytym zamiarze. W efekcie wygląda to tak, że każda okazja publiczna, nawet święto narodowe, wykorzystuje się z niskich pobudek do osiągnięcia partykularnych własnych lub partyjnych celów, wojny politycznej. Smutne i zatrważające jest także to, że JHD, dając upust negatywnym emocjom w czasie narodowych uroczystości, potraktował instrumentalnie święto, które dla Polaków powinno kojarzyć się z jednością, dumą i patriotycznymi uczuciami.

Trzeba podkreślić, że samo wystąpienie - tak mocno nacechowane subiektywną oceną historii i obecnej sytuacji politycznej - było merytorycznie źle przygotowane. Burmistrz tłumaczył się przed mieszkańcami z niefortunnego miejsca uroczystości, którym w tym roku był plac pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego. Przeprowadził totalną krytykę postaci, której pomnik otrzymał nową formę właśnie za czasów jego rządów. Być może Józef Piłsudski nie był postacią kryształową ale jeśli podczas obchodów Święta Niepodległości burmistrz wypowiada się o  Marszałku w samych superlatywach a przy okazji następnego wielkiego dla Polaków święta poddaje go ostrej krytyce, to nikt nie powinien się dziwić, że usłyszał głosy dezaprobaty dla swoich poczynań.

Następnym kłamstwem burmistrza była postawiona przez niego niedorzeczna teza jakoby Prawo i Sprawiedliwość dążyło do wyprowadzenia Polski z UE.

"Słyszymy dziś krytykę UE, dzięki której przecież nasz kraj w tak krótkim czasie tak korzystanie się zmienił. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że obecnie rządzący krajem dążą do wyprowadzenia Polski z UE. Ksenofobia, strach przed obcymi, antysemityzm(...)"

Czy nie wolno w naszym kraju krytykować UE? Polska jest krajem demokratycznym, nie kolonią albo protektoratem. JHD zdaje się chyba o tym zapominać. Po drugie - nie tak dawno bo dzień przed uroczystościami - w dnu Święta Flagi - Jarosław Kaczyński uciął spekulacje dotyczące rzekomej chęci wyprowadzania Polski z grupy członków UE. JHD celowo pominął fakty dla swoich politycznych celów.

Po trzecie - nie ksenofobia i strach przed obcymi, ale odpowiedzialność i troska o bezpieczeństwo Polaków determinuje działania rządu Beaty Szydło.  To właśnie zdecydowana większość Polaków opowiada się za nieprzyjmowaniem  imigrantów ekonomicznych z Afryki Północnej  i Bliskiego Wschodu do Polski.

Słuchając burmistrza można odnieść wrażenie, że jest on gotów wystąpić z inicjatywą zaproszenia do Szczecinka wszystkich tych, których Niemcy najpierw  zaprosili a teraz chcą się po prostu  pozbyć. Pan burmistrz powinien raczej pomyśleć o Polakach mieszkających we wschodniej części Rosji lub na stepach Kazachstanu, którzy tak pięknie kultywują nasze polskie tradycje i przekazują z pokolenia na pokolenie mowę ojczystą. Niestety Jerzy Hardie Douglas nie dostrzega oczywistych faktów  i nie widzi lub nie chce widzieć tego, co dzieje się na Zachodzie Europy. Widać tu niestety poważne braki w zdolnościach analitycznych burmistrza.

W dalszej części swojej wypowiedzi burmistrz dopuścił się następnej manipulacji.

"Ustawowy rozdział państw od kościoła staje się fikcją, a rozwiązania wynikające ze światopoglądu rządzących narzucane są Polakom siłą."

Czy porozumienie Polski ze Stolica Apostolską, zwane Konkordatem przestało obowiązywać? Coś nas ominęło? Pan JHD zapomniał jak to jego partia PO, zaraz po wygranych wyborach - przy niemałym udziale przedstawicieli Kościoła właśnie - "zapisała" się hurtem na rekolekcje? A później niejako "z urzędu" jej członkowie brali udział w kolejnych i jeździli na pielgrzymki. Tak, takie rzeczy miały miejsce za Donalda Tuska. Na rok przed wyborczym zwycięstwem Platformy Obywatelskiej członków tej partii można było spotkać skupionych na modlitwie w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach na Mszy św. w katedrze wawelskiej oraz na tzw. dniach skupienia w Częstochowie. Rekolekcje Platformy Obywatelskiej były okazją do licznych spotkań z ks. abp. Stanisławem Dziwiszem i innymi katolickimi hierarchami. Donald Tusk niepokoił się wówczas, że "duża część Kościoła otwarcie popiera PiS i że jest to efekt politycznego terroru ojca Rydzyka". Jan Rokita zaś w typowym dla niego patetycznym stylu wyrokował wtedy: "Niech wygra w Polsce katolicyzm łagiewnicki zamiast toruńskiego". Dziś PO przechowuje w swoich szeregach tzw. Katolików bezobjawowych. Objawy występują tylko w kontekście utylitarnym, który każe traktować wiarę instrumentalnie i demagogicznie. Polacy w prawie 90% deklarują wiarę chrześcijańską i uznają wartości uniwersalne, obecne w życiu publicznym i gwarantowane nam przez konstytucję ? wolność wyznania, prawo do życia. Jeśli JHD ma problemy z większością, to chyba pomylił epoki, albo nie rozumie demokracji. Według JHD w Polsce ?zdemolowano całą służbę urzędniczą.?

To demolowanie raczej bezobjawowe. Urzędnicy dziś z uśmiechem na ustach wypłacają rodzinom świadczenia w programie 500 plus. Demolka funkcji urzędnika i jej znaczenia dla społeczeństwa nastąpiła za czasów PO, kiedy górę brał nepotyzm, załatwianie stanowisk według  przynależności partyjnej i tworzenie sztucznych miejsc pracy, by zatrudniać swoich.

"W imię walki z terroryzmem zalegalizowano inwigilowanie i podsłuchiwanie bez zgody sądu właściwie każdego, którego tzw. służby chcą inwigilować."

Tu mała korekta. Nie każdego, tylko tych wobec których istnieje uzasadnione podejrzenie. Uczciwy obywatel, nie musi się obawiać. Uderzono w stół i odezwały się nożyce. Właśnie ukazał się raport NIK na temat podsłuchiwania dziennikarzy przez władze PO. Porażający!

Warto wspomnieć te ?demokratyczne? najścia na redakcje Wprost i użycie siły wobec jednego z jej redaktorów. "Rządzący chcą rozliczać zdrajców, którzy podobno rządzili przez 8 lat Polską. Sugeruje się niejednoznacznie odpowiedzialność dzisiejszej opozycji za katastrofę smoleńską."

Tu małe sprostowanie. Nie podobno, ale rządzili Polską i niestety, jak pokazują liczne afery, rządzili źle. Sprawiedliwość wymaga rozliczenia tego czasu. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że zły manager, który zadłużył firmę powinien ponieść konsekwencje.  "Dąży się do sparaliżowania pracy Trybunału Konstytucyjnego, ostatniego miejsca obrony przed wszechwładzą tych, którzy głosami przecież 20 proc. Polaków sprawują dziś władze w kraju"

To teza sugerująca, że w Polsce nie ma demokracji. Intencje, które kryją się pod lansowaniem takiej narracji dobrze określił Rafał Ziemkiewicz: "Jest silne podejrzenie, że mamy do czynienia z szwindlem, w którym Trybunał jest tylko pretekstem. Gdzieś, ktoś sobie wymyślił taki scenariusz, że Sąd Najwyższy unieważni wybory, że się ludzi wyprowadzi na ulice, że pół miliona będzie na manifestacjach.

Kompromitacji tej szKODliwej "spontanicznej" i "społecznej" inicjatywy oglądaliśmy całe seriale. Nic dziwnego, że po przemówieniu JHD pojawiły się gwizdy i okrzyki niezadowolenia. Przy takim poziomie wystąpień publicznych naszego burmistrza opozycja nie musi się specjalnie wysilać w demaskowaniu słabości  czy też  indolencji twórczej "najwyższego wizjonera" o którym ostatnio bardzo głośno w Polsce za sprawą wątpliwego rozgłosu, który panowie z opcji ośmiorniczek sami sobie zgotowali.

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: