Gmina Biały Bór straci 97 milionów złotych. To efekt tzw. ustawy wiatrakowej

  • KW
  • 2016-04-27 14:28:37
Gmina Biały Bór straci 97 milionów złotych. To efekt tzw. ustawy wiatrakowej
  • Foto: TV Gawex

Wczoraj (26.04) o godzinie 15:00 w miejscowości Białka koło Białego Boru odbyła się konferencja partii Nowoczesna poświęcona tematyce elektrowni wiatrowych. Była ona związana z nową ustawą Prawa i Sprawiedliwości, która w bardzo dużym stopniu ograniczy możliwość powstawania kolejnych farm wiatrowych. W konferencji udział wzięli: Poseł na Sejm RP Radosław Lubczyk, wiceprzewodniczący partii Nowoczesna w województwie zachodniopomorskim Rafał Zahorski oraz Burmistrz Białego Boru Paweł Mikołajewski.

Elektrownie wiatrowe są jednym z najpopularniejszych źródeł alternatywnego pozyskiwania energii. Szczególnie popularne są na zachodzie europy, ale i u nas, w Polsce, przez ostatnie lata pojawiało się ich mnóstwo. Taka farma planowana jest od kilku lat na terenie gminy Biały Bór. Niestety, za sprawą nowej ustawy Prawa i Sprawiedliwości, tzw. ustawy wiatrakowej, postawienie tego typu urządzeń stanie się niemożliwe. W przypadku wejścia w życie nowej ustawy o inwestycjach wiatrakowych, na terenie Białego Boru nie pojawi się farma wiatrowa, która została zaplanowana i przygotowana blisko 7-8 lat temu - mówił podczas wczorajszej konferencji Paweł Mikołajewski, Burmistrz Białego Boru. Są wydane wszystkie pozwolenia na budowę, farma miała przynieść naszej gminie i mieszkańcom podatki w wysokości 3,5 miliona złotych rocznie. Oprócz tego, dzięki sąsiedztwu farmy, sołectwa miały otrzymać inwestycje kompensacyjne, które miały wynosić 7,5 miliona złotych. W trakcie życia projektu, gmina Biały Bór miała wzbogacić się o 97 milionów złotych - dodaje Paweł Mikołajewski.

Projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości ma na celu uporządkowanie wszystkich spraw związanych farmami wiatrowymi. Dotyczy to między innymi tego, w jakich odległościach od terenów zabudowanych mogą znajdować się tego typu urządzenia. Niestety w rzeczywistości może się okazać, że znaczna część wiatraków zostanie w Polsce zlikwidowana. Obecny na konferencji Rafał Zahorski zaznaczył, że ustawa uderzy nie tylko w farmy, które miały powstać, lecz także w te istniejące.

Inwestycje związane z farmami wiatrowymi od lat mają wielu zwolenników. Pojawiały się jednak również protesty mieszkańców, którym takie urządzenia przeszkadzały. Wydaje się, że właśnie tym kierowali się posłowie, którzy taką ustawę przygotowali. Bez wątpienia projekt ten potrzebuje ogólnej dyskusji i kompromisu, dzięki którym elektrownie wiatrowe powstawałyby, nikomu przy tym nie przeszkadzając. 

Komentarze (8)

Tomasz 2016-04-27 18:24

Nie ma radarów nie ma wiatraków jest d**a...

Mieszkanka Białego Boru 2016-04-27 21:11

Wiatraki owszem, ale NIE kosztem ludzi, z którymi nikt się nie liczy. Stawia im się turbiny dosłownie pod oknami, niszczy dorobek pokoleń i naraża na utratę zdrowia na rzecz partykularnych interesów elitarnej grupy cwaniaków, głównie inwestorów z zagranicy wraz z rzeszą krajowych lobbystów, którzy zwęszyli szybki zysk dla siebie i dlatego naginają prawo wszelkimi możliwymi sposobami i po trupach dążą do celu.

gość 2016-04-27 21:30

Precz z wiatrakami w naszej gminie!

Zawiedziony 2016-04-27 22:17

rządy PiS-cofamy się w rozwoju,pomaga również na w tym pani poseł Golińska,jak ktoś się nie zna na tym nie powinien się pod tym podpisywać,jednak władza \jarka jest bezwzględna.Pani poseł jezeli Pani nie ma własnego zdania na pewne tematy proponuję oddać mandat.Dla regionu Pani nie zrobiła nic dobrego,Nazwisko to nie wszystko!

MackGyver 2016-04-28 18:53

Przecież gmina Biały Bór jest z definicji przeciwko wszystkiemu. Mogła być Skanska, to wszyscy strajkowali, przeciwko stawianiu turbin wiatrowych wywieszano transparenty. Jeśli liczono, że fotoradary to wszystko nadrobią no to tak oto wygląda obraz przeliczenia się - puste pole za Panami. A Panom ze zdjęcia bym zalecił wziąć się za pracę i szukania inwestorów. Na zdjęciach, nie powiem, ładnie się prezentujecie, ale to by było na tyle co można powiedzieć. Osobiście jestem za tym, żeby rządzących rozliczać z tego co do tej pory robili za NASZE pieniądze. Mądrość sama się broni, Wy natomiast stoicie z "rozłożonymi" dłońmi i oswajacie mieszkańców z myślą, że to koniec Białego Boru (działając nie wprost). Całe szczęście, że ta ustawa powstała, bo nie było by winowajców, wszyscy dobrze wiemy, że te wiatraki by nie powstały, niezależnie od przychylności politycznej. Ja się nie znam na balecie więc się tam nie pcham. Biały Bór potrzebuje na tą chwilę prawdziwego managera, fachowca i jednocześnie osobę, która potrafi być liderem, a nie tancerza który zatańczy nawet pod nutę z rozstrojonej bałałajki. Powiem dosadniej, zrezygnowałbym ze stanowiska, na którym sobie nie radzę - człowiek honoru wie kiedy ze sceny zejść - w polityce próżno szukać takich osób. Reasumując chciałbym dodać: dostając produkt niedoskonały, należy tak długo go ulepszać, żeby był na odpowiednim poziomie.

tylko nie to 2016-04-30 19:33

nowa ustawa ma wyłącznie same plusy: 1. szanuje ludzi i ich prawo własności i prawo do tzw miru domowego 2. wiatraki to zdecydowanie urządzenia techniczne i dziwne, że dotychczas(PO?) nie były objęte dozorem technicznym; a wpływy z tego tytułu zasiliłyby budżet a nie jak stwierdził jeden z mówców "to przejedzone pieniądze" 3. gminy tylko na tym zyskają, ponieważ ustawa przewiduje,że podatkiem od nieruchomości objęta będzie cały wiatrak (wartość 3,5 mln zł), a nie jak dotychczas sam słup 4. więcej pieniędzy z tych inwestycji zostanie w Polsce, bo przecież przychody o których mówił trzeci z mówców i tak zasilą zagranicznych inwestorów 5. pan Poseł wzorem swojej partii dużo krzyczy a powinien się przygotować z tematu energetyki wiatrowej i powinien wiedzieć, że wyprodukowanie 1Mwh w elektrowni węglowej kosztuje 180-190 zł, zaś wyprodukowanie 1 Mwh z energii wiatrowej kosztuje 450 zł - kto za to zapłaci - oczywiście nasze i tak biedne społeczeństwo

damiana 2016-04-30 23:03

Nic bez zgody właścicieli i ludzi mieszkających tam

MacGyver 2016-05-01 11:20

Niezbyt rozumiem, co ma wspólnego UDT z turbiną wiatrową. Do tego trzeba mieć odpowiednie doświadczenie. Absolutnie nie chcę ujmować wiedzy jednostce UDT, ale doświadczenie i wiedza zdobywane są innymi ścieżkami. Żeby poznać wiatrak jednego producenta pod kątem mechanicznym i elektrycznym potrzeba około 3 lata ciągłej pracy i zapoznawanie się z danymi technicznymi urządzenia. Natomiast producenci nie udostępniają takiej wiedzy ponieważ jest to chronione przepisami o własności intelektualnej. Wg mnie, albo wzrośnie korupcja, albo połowa maszyn będzie stała ze względu na błędne decyzje. Mi tam nie zależy na tych wiatrakach w gminie Biały Bór, ale fajnie by było jak by się zaczęła rozwijać, a nie zwijać. Jeśli nie wiatraki, to czemu żadna mądra głowa nie pomyśli nad innymi rozwiązaniami ?

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: