Czy wiesz, czym jest e-sport?

  • Artykuł sponosorowany
  • 2016-01-25 08:53:23
Czy wiesz, czym jest e-sport?
  • Foto: TV Gawex

Jeszcze piętnaście lat temu wizja utrzymania się z grania w gry komputerowe wydawała się kompletnie nieprawdopodobna, a określanie rozrywki elektronicznej sportem mogłoby zostać wyśmiane, czy wręcz uznane za profanację. Jednak w ostatnich latach nikogo już nie dziwi, że pule nagród w „sportach elektronicznych” (w skrócie e-sport) niejednokrotnie wynoszą po kilka(naście) milionów dolarów.

Jak to się wszystko zaczęło…
Gry komputerowe, od momentu pojawienia się na rynku, miały grono zwolenników. Od kiedy w roku 1972 pojawił się kultowy już „Pong”, czyli pierwsza gra komputerowa, która osiągnęła realny sukces komercyjny, ludzie stopniowo zaczęli szaleć na ich punkcie. Nikt jednak nie przypuszczał, że ten ówcześnie mały trend się tak rozwinie. Pierwszy duży turniej gier komputerowych „Space Invaders Championship” zorganizowało Atari w 1980 r. cieszył się on zaskakująco dużą popularnością – udało się zgromadzić ponad 10 tys. graczy, co nawet dzisiaj robi niemałe wrażenie.

foto. Rozgrywki w Space Invaders, 1980 rok

 

Jednak o prawdziwym rozkwicie tego typu współzawodnictwa możemy mówić dopiero od czasu popularyzacji komputerów osobistych. Wśród młodzieży tamtych czasów (czyli lat 90. XX w.) ogromną popularnością cieszyło się tak zwane LAN Party, czyli zmagania wieloosobowe odbywające się w domach, bądź w kafejkach internetowych za pośrednictwem sieci lokalnej. Najczęściej grywano w takie hity jak Quake, Counter Strike czy StarCraft.

foto. Lan Party w Niemczech (fot. Freund von Matthäus Wander)

 

A jak jest teraz?
Mimo, iż scena e-sportowa w Polsce wciąż raczkuje w porównaniu do chociażby sceny amerykańskiej, możemy się pochwalić pewnymi osiągnięciami. Od kilku lat w katowickim Spodku odbywają się finały jednej z najważniejszych imprez e-sportowych – Intel Extreme Masters. Z naszych rodzimych imprez najważniejszą jest PGA (Poznań Game Arena), odbywająca się raz do roku już od prawie 12 lat. Polscy zawodnicy często zajmują najwyższe lokaty – obrazuje to chociażby zespół Virtus.pro ze słynnym Jarosławem „Pashą” Jarząbkowskim.

fot. PGA 2015

 

fot. Jarosław "Pasha" Jarząbkowski

 

Jednak mimo obecności takich imprez, e-sport w Polsce jest nadal traktowany z przymrużeniem oka. Gry komputerowe dla większości Polaków nadal stanowią tylko i wyłącznie formę zabicia czasu, przez znaczną część uważane są nawet za szkodliwe dla rozwoju młodych ludzi. Powstają jednak coraz to nowe inicjatywy (często o charakterze lokalnym) mające pokazać, że gry komputerowe to nie tylko zabawa, ale także faktyczny sport. Jednym z takich wydarzeń jest odbywający się w Szczecinku turniej „W i Poza Ekranem”.

Główna scena podczas IEM 2015 w Katowickim spodku

 

Poza granicami naszego kraju e-sport nie stanowi natomiast nic dziwnego. W Korei Południowej wspomniany wcześniej StarCraft został uznany za sport narodowy! W Stanach Zjednoczonych, Niemczech czy wspomnianej Korei Południowej nikogo nie dziwi zarabianie na rozgrywkach komputerowych. W tych krajach odbywają się również największe wydarzenia e-sportowe. Do tej pory największą z nich były mistrzostwa piątego sezonu w „League of Legends”, skalę imprezy najlepiej opiszą słowa samych organizatorów: Od Paryża do Berlina, na przestrzeni wszystkich etapów rywalizacji, zanotowaliśmy wynik 360 milionów godzin oglądanego na żywo e-sportu, co jest najwyższym wynikiem w historii i prawie dwa razy większym od zanotowanych w 2014 roku 194 milionów. Główną nagrodą w tych zawodach był okrągły milion dolarów, co do dziś stanowi niedościgniony przez innych rekord.

Jak w ogóle można oglądać gry?
Wielu ludzi do sportu elektronicznego podchodzi z dużym dystansem, czy nawet swego rodzaju pogardą. „Jak można oglądać kogoś grającego w gry...?” – to jedno z najczęściej pojawiających się pytań odnośnie rozgrywek elektronicznych, niejednokrotnie z takim pytaniem można usłyszeć swoiste kazanie na temat bezsensowności tej formy rozrywki. Zapominamy jednak, że sport elektroniczny to również sport i forma rywalizacji. I tak samo jak lubimy oglądać mecze piłki nożnej, tak samo niektórzy oglądają rozgrywki w „League of Legends” czy „Counter-Strike”. Nawet jeżeli ludzie nie darzą ich takim sentymentem jak do meczy „Królewskich” czy „Kanonierów”, to zmagania komputerowe również mogą przysporzyć wiele emocji.

Warto spróbować!
Jeżeli po przeczytaniu tego artykułu nadal nie są Państwo przekonani co do rozgrywek elektronicznych, zapraszamy na drugą edycję turnieju „W i Poza Ekranem”, która odbędzie się już 27 stycznia w Zespole Szkół nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Szczecinku. Przez trzy dni będą mieli Państwo okazję zasmakować idei e-sportu oraz poczuć emocje z tym związane na własnej skórze. W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy.

Patronem technologicznym turnieju jest firma Gawex Media, dostawca technologii Zielonego Internetu.

tekst: Kacper Donat, Marcel Markanicz

Galeria zdjęć do artykułu

Komentarze (1)

fghfgh 2016-01-25 17:30

kto będzie mógł się zapisać do turnieju ?

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: