Kolejna rozprawa sądowa ws. pobicia młodego mężczyzny przez strażników miejskich

  • KW
  • 2015-11-20 12:10:29
Kolejna rozprawa sądowa ws. pobicia młodego mężczyzny przez strażników miejskich
  • Foto: TV Gawex

W piątek, 20 listopada, w szczecineckim sądzie odbyła się druga rozprawa związana z pobiciem mieszkańca Szczecinka przez funkcjonariuszy szczecineckiej Straży Miejskiej. Przed sądem stanęło trzech świadków związanych ze zdarzeniem z 3 października 2014 roku.

Pierwsza rozprawa odbyła się 22 września miała charakter proceduralny i pojawili się na niej oskarżeni strażnicy oraz poszkodowany młody  mężczyzna. W pierwszej części wrześniowej rozprawy odczytano zeznania trzech strażników, którzy nie chcieli niczego więcej dodawać do swoich zeznań - odpowiadali tylko na pytania swoich obrońców. Żaden z nich nie przyznał się także do winy. Obszerne zeznania złożył również sam poszkodowany. Obrońca 21-latka zażądał zadośćuczynienia od trzech strażników. Od byłego strażnika, który odpowiada za pobicie - 50 tys. zł z kolei od pozostałych - po 10 tys.zł.

Natomiast dzisiaj, 20 listopada, odbyła się druga rozprawa i przed sądem stanęło trzech świadków zdarzenia, którzy zostali przesłuchani. Pierwszy świadek, pracownik szczecineckiej Straży Miejskiej, odpowiadał na pytania związane z pracą Strażników Miejskich, kompetencjami patroli interwencyjnych oraz interwencją, która wydarzyła się 4 października 2014 roku, i która została uwieczniona na nagraniu udostępnionym w sieci. Zaznaczono także, że w stosunku do poszkodowanego Straż Miejska w Szczecinku przeprowadziła 150 interwencji od 30 grudnia 2009 roku do dzisiaj.

Drugi świadek, choć pojawił się na sali, nie miał okazji do złożenia swoich zeznań, gdyż nie przedstawił przed sądem żadnego dokumentu tożsamości. Wyznaczony został dla niego drugi termin przesłuchania.

Ostatni, przesłuchiwany dzisiaj świadek, przedstawił swoją wersję wydarzeń, które miały miejsce w październiku ubiegłego roku. Opowiedział on ze szczegółami jak przebiegła interwencja na Placu Wolności, co robiły osoby i jak się zachowywały w momencie, gdy Straż Miejska do nich podjechała i poprosiła o dokumenty tożsamości. Świadek zaznaczył, że nie widział momentu, kiedy poszkodowany został umieszczony w radiowozie. Dowiedział się on o tym dopiero następnego dnia i widział tylko nagranie w Internecie.

Przypomnijmy, sprawa nieprawidłowej interwencji Straży Miejskiej i pobicia 21-latka, mieszkańca Szczecinka sięga 3 października 2014 roku, gdzie w godzinach wieczornych na Placu Wolności przebywała grupa młodych ludzi, którzy zakłócali spokój. Funkcjonariusze Straży Miejskiej podczas interwencji zażądali od mężczyzny dokumentów, których on nie okazał. Został więc wepchnięty do radiowozu i pobity, co zostało przez niego nagrane. Sprawa nagłośniona została 18 października 2014 roku poprzez umieszczenie filmu z interwencji w sieci przez pobitego. Wywołała ona ogromne poruszenie społeczne i zainteresowanie mediów.

Kolejna rozprawa sądowa przewidziana jest na początek grudnia 2015 roku.

Komentarze (1)

Jerzy 2015-11-20 21:00

Zauważam,że robi się z tego wielką aferę na skalę wypadku smoleńskiego. Dwóch spokojnych i szanowanych strażników nawet nie tknęło go palcem.Ich dowódca faktycznie zachował się nagannie,ale mógł być do tego prowokowany. Zainteresowany mógł świadomie prowokować będąc świadomym,że wszystko nagrywa.. .............gdy tylko wyszedł z samochodu powiedział "Chcieliście,to miejcie"...i to daje wiele do zastanowienia się. Oby kiedyś nie odbiło się to na jakiejś napadniętej przez bandziorów osobie,bo służby będą bały się,że zostaną nagrane i postawione pod pręgierzem publicznym.

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej: