Gmina walczy o jezioro Wielimie. Sprawa jest w sądzie

  • KW
  • 2017-10-10 14:02:57
Gmina walczy o jezioro Wielimie. Sprawa jest w sądzie
  • Foto: TV Gawex

Spór o jezioro Wielimie wciąż trwa. Jakiś czas temu sprawa trafiła do sądu. W minionym tygodniu odbyło się drugie posiedzenie, podczas którego swoje zeznania złożył wójt gminy Szczecinek Ryszard Jasionas. Przypomnijmy, gmina złożyła wniosek do sądu, gdyż zdaniem władz samorządowych to właśnie ten organ powinien mieć pierwszeństwo do dzierżawy tego akwenu. Czy uda się unieważnić obecną umowę dzierżawy pomiędzy Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Poznaniu a Przedsiębiorstwem Rybackim ze Szczecinka?

Sprawa konkursu na dzierżawę jeziora Wielimie sięga kwietnia ubiegłego roku, w którym wystartowały dwa podmioty – Przedsiębiorstwo Rybackie ze Szczecinka oraz Gmina Szczecinek. Niestety oferta samorządu była nieco niższa i ostatecznie, pomimo odwołań gminy co do rozstrzygnięcia konkursu, nie udało się zmienić decyzji, dlatego też sprawa trafiła do sądu. Jesteśmy w sporze sądowym z RZGW Poznań i dzierżawcą. Kwestionujemy zawartą pomiędzy tymi podmiotami umowę. W poniedziałek, 2 października, odbyła się druga rozprawa, w której zeznawałem jako świadek przed sądem w Poznaniu - informuje nas Ryszard Jasionas, Wójt Gminy Szczecinek.

Zdaniem wójta, gmina w takiej sytuacji powinna mieć pierwszeństwo, więc argumenty zmierzające ku unieważnieniu umowy, zawartej w drodze konkursu pomiędzy Przedsiębiorstwem Rybackim a Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Poznaniu, są uzasadnione. Jakiś czas temu podjęliśmy pewne kroki, żeby pozyskać jezioro. Złożyliśmy aplikację do RZGW o wydzierżawienie obwodu rybackiego jeziora Wielimie. Zostaliśmy odrzuceni na poziomie 4 tysięcy złotych różnicy z kontrahentem, który podpisał umowę - dodaje nasz rozmówca. Wynikiem konkursu zaniepokoiła się również część wędkarzy. Obawiano się m.in. tego, że jezioro nie będzie zarybiane zgodnie z obowiązującymi założeniami oraz tego, że nowy właściciel będzie realizował w dużej mierze odłów zarobkowy.

Zdaniem wójta proces sądowy nie zakończy się zbyt szybko, bowiem kolejne rozprawy przewidziane są na 9 stycznia i na czerwiec 2018 roku. Wydaje mi się, że dopiero po tej czerwcowej rozprawie będzie wyznaczony termin ogłoszenia wyroku - mówi wójt. Na pytanie, czy uda się wygrać ten spór wójt gminy odpowiada: Obiektywnie tak, subiektywnie na pewno. Wydaje mi się, że mamy takie argumenty, że umowę należałoby rozwiązać - podsumowuje.

Sąd sądem jednak już niedługo, bo w przyszłym roku, losy jeziora Wielimie nie będą zależały od Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu tylko od nowo powstałej instytucji Wody Polskie. Jakie warunki będą stawiały Wody Polskie w przetargach na dzierżawienie obwodów rybackich jeszcze nie wiadomo. Wszelkie informacje będą dostępne dopiero po nowym roku.

Komentarze (9)

Łukasz 2017-10-10 19:25

Szkoda tylko że już teraz po tak krótkim czasie panowania tzw. Gospodarstwa Rybackiego jezioro Wielimie jest już prawie bezrybne ! Po za tym strach tam jeździć bo wieśniaki we Gwdzie swego czasu wybijali szyby, przecinali opony i spuszczali benzynę przebijając baki wędkarzom. Pewnie wynajęci byli każdy wie przez kogo aby tylko odstraszyć i odciągnąć od jeziora wedkarzy jeszcze jak należało pod RZGW . Dobry proceder i pomysł brak wędkarzy = brak chętnych do przetargu! Po za tym jezioro pierwsza liga tylko zadbać o nie i nie trzeba nic więcej ! No i pilnować i jeszcze raz pilnować bo klusoli nie brakowało i nie brakuje

Grześ 2017-10-10 21:05

Tak tylko tam już nie ma ryb wszystko wyłowione. Czemu nikt nie sprawdza fizycznie czy jezioro jest zarybien zadeklarowaną kwotą zarybieniową . Znając życie tylko fikcyjne papierki a było eldorado sandaczowe. Walczyć z PGR bo wszystkie jeziora wytrzebią powodzenia panie Wójcie aby się udało . Nam wędkarzom zostało Wierzchowo tam jeszcze są ryby.

Grześ 2017-10-11 06:04

Tam już nie ma ryb... Chore prawo i chore zasady przetargowe . Powodzenia panie Wójcie. Faktycznych zarybień nikt nie sprawdza tylko papierki RZGW interesuje...

zibi 2017-10-11 09:39

tak trzymać Panie wójcie

zibi 2017-10-11 09:41

tak trzymać Panie Wójcie jest Pan jedyną osobą walczącą o nasze jeziora w powiecie

Wędkarz z Gwdy 2017-10-11 15:30

A wszystko chodzi pewnie o duże pieniądze. Możliwe że Gmina specjalnie przegrała przetarg na dzierżawę jeziora, gdyż poszło o grube tysiące za naszymi plecami. Ciekawe jakie z tego miał by fujt benefity. Krczek zrobi swoje bo Wielimie duże i żeby odłowić trzeba czasu. Potem odda hujtowi za bezcen a ten będzie pobierał horrendalne opłaty za łowienie w bezrybnej kałuży.

Jacek 2017-10-12 20:31

Wędkarz z Gwdy o czym ty piszesz a pan K. to niby jakie opłaty wprowadził ponad 300 za 3 miesiące wędkowania w pustym już jeziorze tam już nie ma ryb . Gdyby gmina wygrała to chociaż można by połowić sandacze a tak ... pustynia . Zobacz Wierzchowo 8 rok bez rybaka okonie szczupaki chcesz jedziesz łowisz trochę popływasz zawsze coś się złowi. Za czasów pana K. też była pustynia na Wierzchowie.

WEdkkarz 2017-10-17 21:48

Brawo Pseudo rybak nie powinien mieć żadnego jeziora tak wyrąbać jezioro za to powinien być kryminał dla tego Pana odłowy na skale masową degradacja ekosystemu. Podobno 108 ton sandacza już poszło zarybień brak. 3 lata i znów mamy eldorado wystarczy brak odłowów. trzymam kciuki.

mario 6 dni temu, 2017-12-04

ze 30 wyjazdow i ani jednego brania na zywca STUDNIA

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej:


UWAGA! Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Co to są pliki cookies?