Szczecinecka Słowianka w rękach syndyka. Trwają poszukiwania nowego inwestora

  • KW
  • 2017-08-11 13:45:03
Szczecinecka Słowianka w rękach syndyka. Trwają poszukiwania nowego inwestora
  • Foto: TV Gawex

Powracamy do sprawy szczecineckiej Cukierniczej Spółdzielni Inwalidów Słowianka. Przypomnijmy, 4 sierpnia br. Sąd Rejonowy w Koszalinie ogłosił nieprawomocne postanowienie o jej upadłości. Wniosek o upadłość zgłosił sam dłużnik, czyli spółdzielnia. Teraz firma prowadzona jest przez syndyka, który poszukuje nowego inwestora.

Cukiernicza Spółdzielnia Inwalidów Słowianka działa w Szczecinku od wielu lat i zatrudnia około 200 osób. Już od pewnego czasu mówiło się o problemach finansowych tej firmy. 4 sierpnia na wniosek Słowianki, sąd w Koszalinie ogłosił postanowienie o upadłości szczecineckiej firmy. Aktualnie masa majątkowa firmy oraz obowiązki zostały przejęte przez syndyka, który zapoznaje się z sytuacją spółdzielni. Priorytetowym zadaniem jest znalezienie rozwiązania dla tej sprawy. Zgodnie z prawem upadłościowym podstawowym działaniem jest znaleźć inwestora, który kupi cały zakład. Jeśli to się nie uda, szukamy inwestora, który kupi chociażby część, np. tylko produkcję, a nieruchomości w mieście pozostaną - mówi Sławomir Czarnecki, syndyk masy upadłościowej.

I właśnie znalezienie inwestora, który nabędzie część produkcyjną, jest w tym momencie najważniejsze. Dzięki temu ludzie mogliby wrócić do pracy, choć jak zaznacza syndyk, z pewnością nieuniknione są zwolnienia pracowników. Firma upadła, więc nie działa i nie ma środków, żeby utrzymywać pracowników. Ja zgodnie z prawem wystąpię do funduszu gwarantowanych świadczeń pracowniczych, aby zapewnić środki na wypłaty, odprawy (...) Jak znajdziemy inwestora, który będzie od razu chciał przejąć produkcję, to od niego będzie zależało kogo zatrudni. Im szybciej, tym lepiej - dodaje syndyk. Okazuje się, że jest zainteresowanie nabyciem przedsiębiorstwa i odbyły się już nawet wstępne rozmowy. Pod koniec przyszłego tygodnia będę miał spotkania z pierwszymi inwestorami i zobaczymy jak oni to widzą, i którą część chcieliby przejąć (...) Niestety od zainteresowania do końcowego podpisania może upłynąć dużo czasu -  przyznaje S. Czarnecki.

Sprawa jest o tyle zawiła, iż firma zobowiązana była również do wykonania założeń i biznesplanów związanych z otrzymanymi unijnymi dofinansowaniami, co może zniechęcić nowych potencjalnych inwestorów. Burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas zaznacza, że cała sytuacja jest trudna, ale ma nadzieję na pomyślne jej zakończenie. Ja się temu przyglądam, my możemy się włączać później w próbę znalezienia pracy dla osób, które stracą pracę w Słowiance, jeśli ją stracą (...) Najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie inwestora, który by firmę przejął. Ja myślę, że nie wszystko jest stracone. Słowianka jest dość nowoczesnym zakładem, dopiero co wybudowała nową halę, ma pakiet zamówień i jest to na pewno łakomy kąsek do przejęcia przez inne, konkurencyjne firmy z tej samej branży - mówi nam Jerzy Hardie-Douglas, Burmistrz Szczecinka.

Oficjalne przyczyny upadku szczecineckiej Słowianki nie są znane. Według informacji przekazanej nam przez syndyka, na problemy firmy i ostateczną upadłość złożyło się wiele czynników dotyczących zarówno współpracy z kontrahentami, jak i silnej konkurencji na rynku produktów cukierniczych. O sprawie będziemy informować Państwa na bieżąco.

Komentarze (3)

Bobby 2017-08-11 21:49

1) Skoro Słowianka to taki łakomy kąsek to czemu obecne władze Słowianki nie próbowały się wcześniej dogadać z wierzycielami? Czemu nie zgłosiły wniosku o upadłość układową tylko likwidacyjną? czemu nie wdrożono wcześniej postępowania restrukturyzacyjnego? 2) Skoro postanowienie Sądu o ogłoszeniu upadłości Słowianki jest nieprawomocne to dlaczego syndyk już się panoszy w Słowiance i na jakiej podstawie wypowiada się o niej i prowadzi rozmowy z inwestorami? 3) Syndyk chce wystąpić do FGŚP o środki dla pracowników? Czy to znaczy, że Słowianka nie ma majątku nawet na zaspokojenie roszczeń pracowniczych? Bo tylko wtedy taki wniosek byłby zasadny.

gość 2017-08-13 19:52

Majątek ? Majątek to był gdyż 100 osób było właścicielami tej firmy i to nie małe pieniądze bo zależało też od zarobku ! Gdzie one są ? Dobre pytanie ?! Szybko zarząd i rada je przetraciła ? ! Jestem ciekaw tylko czy wszyscy stracili jednym zamachem swoje udziały czy też nie które osoby je wycofały/li aby nie stracić tej kasy po cichu przed innymi pracownikami ?

Pracownik 2017-08-14 16:38

Dzis jest 14, a niektorzy ludzie nie dostali jeszcze swojej pensji za miesiac lipiec, gdzie w umowie jest, ze placa musi byc przelana do 10, kazdego miesiaca

Dodaj komentarz

Aby kontynuować, proszę zaznaczyć pole poniżej:


UWAGA! Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Co to są pliki cookies?